3 powody, dla których rezygnuję z Arch Linuksa - po 5 latach użytkowania

3 powody, dla których rezygnuję z Arch Linuksa - po 5 latach użytkowania

Po dziesięciu latach korzystania z Linuxa, porzucam Arch Linux na rzecz stabilniejszej dystrybucji, skupiając się na przewidywalności, bezpieczeństwie i optymalizacji pod kątem gier.

Korzystam z systemu Linux od dekady. Około piątego roku przeszedłem całkowicie na Arch. Garuda Linux towarzyszył mi przez cztery lata, w międzyczasie eksperymentowałem z CachyOS i innymi dystrybucjami opartymi na Arch. Napisałem sporo artykułów o tych dystrybucjach i przekonywałem innych do spróbowania ich. I mimo że była to świetna przygoda, nadszedł czas, by zamknąć ten rozdział. Dlaczego? Oto trzy powody.

Nie zależy mi na bleeding-edge już

Stabilność i przewidywalność stały się ważniejsze

Dostęp do najnowszego oprogramowania był pierwotnym powodem, dla którego wybrałem Arch. FOMO towarzyszyło mi przez długi czas. Obsesja na punkcie aktualnych wersji programów, z funkcjami, które mogłyby poprawić moją wydajność, doprowadzała mnie do szaleństwa.

Przykład? Marzec 2021 roku. Zadebiutował GNOME 40, a ja wciąż używałem Pop!_OS. Przytłoczony nowym widokiem aktywności i poziomym przepływem pracy, czekałem, gdyż ani Ubuntu, ani Pop!_OS nie miały tego wydania. Nawet Fedora, uznawana za nowoczesną, wprowadziła GNOME 40 dopiero z wersją 34 w kwietniu. Moi znajomi używali już Arch i GNOME 40 od dnia premiery. To wtedy zainstalowałem Manjaro i korzystałem z dystrybucji opartych na Arch aż do teraz.

Jasne, wciąż lubię nowości i szybkie aktualizacje, ale moje podejście do problemów związanych z tymi aktualizacjami znacznie się zmieniło.

Kiedyś, gdy aktualizacja coś psuła, analizowałem sprawę jak zagadkę. Dziś nie mam luksusu czasu na odkrywanie technicznych detali. Jeśli mam dwie godziny wolnego, wolę spędzić je z bliskimi niż borykać się z problemami komputerowymi.

Awarii po większych aktualizacjach doświadczyłem wiele razy, co ostatecznie skłoniło mnie do porzucenia GNOME. Minimalistyczny desktop okazał się zbyt uzależniony od rozszerzeń, które regularnie łamały nowe wersje GNOME. KDE sprawdzało się lepiej — ma więcej wbudowanych funkcji, z których korzystam, ale też bywają z nim problemy. Gdy Plasma 6 zadebiutowała, straciłem wiele czcionek i motywów.

Ostatecznie, ostatnio nie mierzyłem się z poważnymi problemami systemowymi. Mimo to wciąż borykam się z drobnymi kwestiami: przeglądaniem pacdiffów, scalaniem plików konfiguracyjnych. Chcę systemu, który utrzymuje stabilność, bym mógł w spokoju budować na nim swój przepływ pracy. Szukam fundamentów bez ciągłych usunięć i zmian.

Mam dość obaw o bezpieczeństwo AUR

Używanie systemu operacyjnego nie powinno być częścią etatu

Drugim istotnym powodem przesiadki na Arch było AUR (Arch User Repository). To prawdopodobnie największe repozytorium...

Świat Linuksa eksploduje niemal 100 000 pakietami. To raj dla odkrywców aplikacji, a eksplorowanie go stało się moim ulubionym aspektem Arch.

Ale AUR to teren społecznościowy. Deweloperzy Arch mają tu luźne ręce, a każdy może dodać pakiet. To stwarza ryzyko: ktoś z niecnymi zamiarami może załadować zainfekowany plik, a nieświadomy użytkownik może przypadkowo zaszkodzić swojemu systemowi. Używanie AUR wymaga więc wyjątkowej ostrożności. Przed.

Budując pakiet, konieczne jest dokładne przejrzenie pliku PKGBUILD. Musisz upewnić się, że nie kryje się w nim nic podejrzanego.

To wszystko może odstraszyć wielu, ale ja byłem gotów podjąć wyzwanie. Ostatecznie zniechęcił mnie fakt, że czujność nie kończy się po pierwszej instalacji. Wyobraź sobie, że instalujesz pakiet, bo uznałeś go za bezpieczny. Z czasem osoba odpowiedzialna może zrezygnować z wsparcia, a pakiet pozostaje bez opieki. Ktoś inny może przejąć pieczę i wprowadzić złośliwy kod w przyszłej aktualizacji.

Nie wystarczy więc weryfikować pakietu tylko raz. Należy wprowadzić nawyk ponownego sprawdzania go przed każdą aktualizacją. A ponieważ Arch to dystrybucja rolling-release, aktualizujesz ją co tydzień — lub przynajmniej co kilka tygodni — to zadanie staje się rutyną.

Możesz powiedzieć, że powinienem po prostu unikać AUR. Ale dla mnie AUR to kluczowa zaleta Arch. Jeśli go wyeliminuję, czemu w ogóle korzystam z Archa?

Stabilne wydania dystrybucji są dobre dla gier Linux

Inne dystrybucje dogoniły

Moim ostatnim powodem, by wybrać Arch, była gra. Byłem zapalonym graczem PC, a po przesiadce z Windows potrzebowałem dystrybucji, w której większość gier działałaby bez problemów. Połączenie nowoczesnych pakietów oraz AUR dawało Archowi przewagę z najnowszymi buildami Proton, sterownikami graficznymi i narzędziami gamingowymi jako pierwszymi. Jeśli gra miała działać na Linuxie, pakiety do niej wylądowały pierwotnie w Archu.

Lecz dziś reszta świata Linuxa w dużej mierze dogoniła. I są dystrybucje gamingowe, które nie potrzebują Arch.

Na przykład Nobara, oparta na Fedorze, stworzona przez GloriousEggroll, dewelopera Proton-GE i inżyniera Red Hat. Łącząc doświadczenie z Protonu z umiejętnościami Red Hat, stworzył jedną z najlepszych dystrybucji gier Linux, które mamy.

Jest też Bazzite, na Fedora Atomic. Jej niezmienna konstrukcja minimalizuje ryzyko uszkodzenia systemu, do tego ma wersję HTPC, która uruchamia się w trybie dużego obrazu SteamOS — użytkownicy doświadczają konsolowego komfortu.

I nie tylko Fedora. PikaOS to nowsza dystrybucja gamingowa zbudowana na Debianie. Nie korzystałem z niej osobiście, ale zdobyła spore uznanie w gronie linuxowych graczy. A przecież możesz po prostu zainstalować pakiety na Ubuntu, czy jakiejkolwiek dystrybucji, którą używasz, a wszystko powinno działać bez zarzutu z grami na Steam.

Tak czy inaczej, nie potrzebujesz CachyOS — ani żadnej innej dystrybucji opartej na Archu — żeby cieszyć się grami Linux. Wydajność, zgodność i całe doświadczenie są teraz doskonałe w różnych alternatywach niezwiązanych z Archem.

Więc, do jakiej dystrybucji przechodzę?

Zaczyna się na K i kończy na Ubuntu

Dla jasności, nie używałem surowego Archa — wybrałem Garuda Linux. Kiedy postanowiłem przejść, pierwsza dystrybucja, którą wypróbowałem, to Fedora. Idealnie łączy stabilność z dostępem do nowoczesnego oprogramowania.

Problem tkwi w zobowiązaniu Fedory do przesyłania wyłącznie open-source. Używam karty graficznej NVIDIA, która najlepiej działa z zamkniętymi sterownikami. A te w oficjalnych repozytoriach Fedory nie występują.

repozytoriach Fedory. Da się je zainstalować przez zewnętrzne źródła jak RPM Fusion, ale napotkałem na ciąg problemów. Może to kwestia moich ograniczeń w obsłudze Fedory, ale frustracja była nie do zniesienia.

Następną opcją była Nobara, która zawiera sterowniki NVIDIA. Ale, jak już wspomniałem, projekt oparty jest głównie na pracy jednej osoby. GloriousEggroll przyznał, że to hobbystyczna sprawa, więc nie czułem się pewnie, powierzając jej swoją główną stację roboczą.

W końcu padło na Kubuntu. Oficjalny smak Ubuntu, który łączy stabilność z KDE Plasma zamiast GNOME. Kubuntu 26.04 LTS dostarcza Linux 7.0 i wystarczająco aktualną wersję Plasma, bym nie miał poczucia straty. To konfiguracja, w której mogę spokojnie funkcjonować przez następne dwa lata bez łez.

Arch jest nadal solidną dystrybucją

Nie odchodzę, żeby było jasne.
Nie dlatego, że Arch się zmienił czy pogorszył. To ta sama dystrybucja, co w 2021 roku, z tą samą filozofią i mocnymi stronami. Wtedy pasowały mi jak ulał. Dziś już nie.

Nie chcę nowoczesnego systemu, gdzie każda większa aktualizacja ma potencjał zburzyć moją pracę — czy to przez awarię, czy przez zmiany interfejsu. Szukam stabilnej bazy, na której mogę budować bez obaw, że grunt się pode mną osuwa.

Arch nie stał się mniej bezpieczny. AUR nie jest bardziej ryzykowny niż dawniej — model zaufania pozostaje ten sam. W Archu nic się nie zmieniło. Zmieniłem się ja i moje oczekiwania wobec stanowiska pracy.

Jeśli ciekawią Cię artykuły podobne do 3 powody, dla których rezygnuję z Arch Linuksa - po 5 latach użytkowania, zajrzyj do kategorii Linux i odkryj jeszcze więcej interesujących treści.

Indeks
  1. Nie zależy mi na bleeding-edge już
    1. Stabilność i przewidywalność stały się ważniejsze
  2. Mam dość obaw o bezpieczeństwo AUR
    1. Używanie systemu operacyjnego nie powinno być częścią etatu
  3. Stabilne wydania dystrybucji są dobre dla gier Linux
    1. Inne dystrybucje dogoniły
  4. Więc, do jakiej dystrybucji przechodzę?
    1. Zaczyna się na K i kończy na Ubuntu
    2. Arch jest nadal solidną dystrybucją

Możesz być zainteresowany

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Go up