Docker stał się znacznie łatwiejszy, gdy zacząłem używać menedżera kontenerów

Początki z Dockerem były trudne, szczególnie bez menedżera kontenerów. Dziś korzystam z Portainera, który znacznie ułatwia zarządzanie kontenerami i danymi.
Kocham Dockera, ale na początku nie było łatwo. Bez menedżera Dockera popełniłem kluczowy błąd. Ostatecznie, dziś codziennie korzystam z Portainera, ale moje pierwsze kroki z Dockerem były zdecydowanie wyboiste.
Tydzień bez menedżera Dockera
Moje pierwsze kontenery, individualne zarządzanie
Początki z Dockerem były obiecujące. Kontenery — w których zamknięte były obrazy i zależności aplikacji — wydawały się proste i przyjemne w obsłudze. Możliwość dodawania, aktualizowania, usuwania kontenerów za jednym poleceniem kusiła. Mogłem ich używać do wszystkiego.
Lecz szybko okazało się, że sprawy się komplikują.
Przestrzeń dyskowa znikała w zastraszającym tempie, a niektóre kontenery zaczęły zawodzić. Irytujące były te, które działały powoli lub nie uruchamiały się wcale. Po aktualizacji jednego z nich kłopoty się tylko zaostrzyły.
Złe zarządzanie Dockerem równa się problemy z danymi
Zapominanie o osieroconych kontenerach przynosi problemy
Bez menedżera kontenerów co chwilę przeżywałem zarządzając Dockerem przez Terminal.
Na co dzień uruchamiam od 3 do 6 kontenerów. Ale usunięcie kontenera nie zwalnia miejsca zajmowanego przez jego obraz ani dane. Często zapominałem pozbyć się starych plików podczas aktualizacji. To wprowadzało chaos i frustracje w zarządzaniu danymi.
Problemy z danymi w Dockerze mogą znacząco obciążyć dysk i utrudnić życie. Ukryte cache, trwałe wolumeny, niepotrzebne dane zagracają przestrzeń. Skorzystałem ze skryptu, aby oczyścić z wiszących wolumenów.
Sprawdziłem system Dockera (polecenie docker system df), a tam odkryłem masę wiszących obrazów oraz nieużywanych kontenerów. Użyłem docker system prune --all, by to ogarnąć.
Uwaga - docker system prune --all eliminuje wszystkie zatrzymane kontenery, niewykorzystywane sieci oraz zbędne obrazy. Nie uruchamiaj tego bezmyślnie (przekonałem się o tym na własnej skórze!).
Potem uruchamiałem system poleceniem docker builder prune, by pozbyć się pamięci podręcznej budowniczego. Przeanalizowałem, które kontenery naprawdę są mi potrzebne, a które mogę bezpiecznie usunąć. Zawsze mogę je później zainstalować ponownie.
To jednak żmudny proces. Portainer uprościł moje życie i zarządzanie danymi.
Menedżer kontenerów jako wirtualny asystent Dockera
Informuje o problemach bez natarczywości
W Portainerze zerkam na listę kontenerów i mogę błyskawicznie: sprawdzić opublikowany port, monitorować stan czy zobaczyć, w jakim Stacku się kryją. Szybkie akcje, jak przeglądanie logów, są na wyciągnięcie ręki. Najcenniejszą funkcją pozostaje informowanie, z jakiego portu aktualnie korzystam. Kiedy próbuję uruchomić więcej niż 6 kontenerów naraz, to wybawienie.
Status Up/Down to jedno z
najprzydatniejszych narzędzi w moim doświadczeniu. Uruchamianie powyższych poleceń purgowania przypadkowo może usunąć kontenery, jeśli nie są aktywne. Miałem to na sumieniu więcej razy, niż bym chciał.
Spojrzenie na status kontenerów to sposób na świadome decyzje.
Stos Docker to element narzędzia do orkiestracji, Docker Swarm. Jego rolą jest zarządzanie kontenerami Docker na wielu maszynach. W Portainer natomiast, widok Stacks to po prostu GUI dla plików Docker Compose, nie związane z Swarm. Mój pulpit Stacks pokazuje, które pliki są uruchomione, zdrowe lub mają problemy.
Zarządzanie wolumenami? Tylko jeden klik, a widzisz, co masz. Ułatwia to unikanie usunięcia ważnych wolumenów, gdy nie jesteś pewien, które zostawić, a które usunąć.
Szybkie sprawdzenie zdrowia, które daje GUI, oraz wygoda terminala internetowego to olbrzymie atuty. Cieszę się, że zdecydowałem się na to rozwiązanie.
Portainer nie jest jedyną opcją
Są inne menedżery kontenerów dostępne
Portainer to nie jedyny gracz na rynku. Inna popularna alternatywa to Lazydocker. Jeszcze go nie testowałem, ale mówi się, że jego interfejs jest bardziej przejrzysty, a zarządzanie kontenerami bezpieczniejsze.
Lazydocker, jak Portainer w edycji społecznościowej, to open-source. Mnie przyciąga jego lekkość (TUI zamiast przeglądarki).
Niezależnie od wyboru — Portainer czy Lazydocker — menedżery Docker są niezbędne, jeśli obracasz się w świecie aplikacji skonteneryzowanych.
Jeśli używasz Dockera, najlepiej użyć menedżera kontenerów
Pierwszy tydzień bez Dockera dał mi w kość. Użycie tego narzędzia to kluczowa część mojego procesu roboczego. Nie polecałbym nikomu startować bez menedżera. To po prostu zły pomysł.
Jeśli ciekawią Cię artykuły podobne do Docker stał się znacznie łatwiejszy, gdy zacząłem używać menedżera kontenerów, zajrzyj do kategorii Linux i odkryj jeszcze więcej interesujących treści.
Dodaj komentarz

Możesz być zainteresowany