Nie kupuj teraz składanych telefonów – dlaczego czekam na 2027 rok

Nie kupuj teraz składanych telefonów – dlaczego czekam na 2027 rok

Telefony składane utraciły pierwotny urok. Po wielu problemach i braku innowacji, oczekuję na 2027 rok, kiedy pojawią się istotniejsze zmiany w tej kategorii.

Telefony składane, gdy zadebiutowały, łączyły w sobie nowatorskość i nutkę nostalgii. Jednak z czasem stały się mało interesujące. Przełomowe aktualizacje zniknęły, a ja czekam do 2027 roku, kiedy to konkurencja z pewnością zakotwiczy się bardziej zdecydowanie.

Urok składaków wyparował

Podekscytowanie niknie

Składane wyświetlacze zapowiadano od 2011 roku; wtedy to Samsung odkrył prototyp elastycznego AMOLED na CES. Pierwszy w sprzedaży model – Royole FlexPai – zadebiutował w październiku 2018 roku.

Rok później, Samsung wypuścił Galaxy Z Fold, stając się pierwszą dużą marką w tej dziedzinie. Wprowadzenie nie było jednak bezproblemowe.

Premiera miała odbyć się wcześniej, ale została opóźniona po katastrofalnych opiniach jednostek recenzyjnych, które zgłaszały awarie ekranu i trwałości.

Jak w przypadku każdej pierwszej generacji, oryginalne składaki borykały się z problemami. Trwałość i problemy z optymalizacją oprogramowania nie były w pełni dostosowane do składającej się konstrukcji.

Z biegiem czasu, wiele z tych usterek zostało naprawionych, a Samsung wprowadził kolejną wersję, serię Galaxy Z Flip. Inni producenci też zaczęli oferować własne modele, jak Motorola Razr.

Mimo że telefony składane są regularnie aktualizowane, wydaje się, że – jak w przypadku tradycyjnych smartfonów – innowacji jest niewiele. Zazwyczaj to tylko szybsze podzespoły i kosmetyczne zmiany w designie, bez rewolucyjnych pomysłów.

Wciąż obecne problemy, takie jak delikatne wyświetlacze i optymalizacja, która nie dogania standardowych modeli, utrudniają życie. Kiedyś składane telefony zachwycały nowością, teraz stały się po prostu grubszymi urządzeniami z większym ekranem i wyższą ceną.

Nowa rywalizacja może zmienić scenariusz

Składany iPhone jako impuls dla rynku

Telefony składane znane są od lat, ale brakowało wśród nich jednego gracza: Apple. To ma się zmienić.

Konsumenci mają ograniczony wybór, bo większość modeli na rynku oferuje podobne doświadczenia – działają na Androidzie i mają zbliżoną specyfikację sprzętową. Być może składany iPhone wniesie potrzebny impuls, docierając do nowej grupy – oddanych fanów Apple. Zwiększy to konkurencję.

Większość współczesnych składanych telefonów to Androidy, z podobnymi formami składającymi się zarówno w pionie, jak i poziomie. Producenci jednak wprowadzają własne dodatki; ogólne wrażenia wciąż jednak pozostają w tej samej przestrzeni.

Wprowadzenie Apple może skłonić Google do dalszego finezyjnego dopracowania Androida dla składanych urządzeń oraz zmotywować innych producentów do ulepszenia ich specyfikacji.

Składany iPhone, rzekomo określany jako „iPhone Ultra”, będzie nadal bazować na iOS. Według informacji, Apple planuje stworzenie oprogramowania dostosowanego do większego wewnętrznego wyświetlacza, podobnie jak wprowadzono unikalne funkcje dla iPada w iOS 11 z 2017 roku, zachowując jednak wspólną nazwę systemu dla całego portfolio, przy jednoczesnym dodaniu elementów zaprojektowanych specyficznie dla iPhone Ultra.

Sygnały z WWDC 2026 sugerują rozwój składanych iPhone'ów, w tym nacisk na programistyczne wsparcie dla szerszych proporcji i trybu poziomego w wielu aplikacjach na iOS 27.

Dodatkowo, Apple rzekomo pracuje nad nowym materiałem wyświetleniowym, który minimalizuje widoczność zgięcia, co odpowiada na jedno z kluczowych zastrzeżeń dotyczących istniejących składanych modeli.

Choć to wciąż niepotwierdzone pogłoski, większa konkurencja mogłaby korzystnie wpłynąć na rynek składanych telefonów. Zmuszałoby to Google do wzmocnienia oprogramowania i innych producentów do lepszego dostosowania własnych urządzeń, aby sprostać temu, co w końcu zaprezentuje Apple.

Jednak na razie poczekam

Będę czekał do 2027 roku

Mimo że składany iPhone ma szansę na premierę w tym roku, a Android oferuje kilka modeli, zamierzam poczekać do 2027. Pewnie o tym wiem.

Nie zamierzam kupować pierwszej generacji składanego iPhone'a – to zazwyczaj prototypowe doświadczenie. Często bywa, że pierwsze wersje są testowe, a poprawki stają się widoczne w drugiej generacji.

Przykład? Apple Watch. Pierwsza generacja miała swoje problemy, podczas gdy druga przyniosła znaczące ulepszenia.

Podobnie z pierwszym składanym Galaxy Samsung. Galaxy Z Fold2 poprawił problemy oryginału, zwiększając również zewnętrzny ekran z 4,6 do 6,2 cala.

Tak więc, minie trochę czasu, zanim konkurencja z Androidem zareaguje na składany telefon Apple. Ich odpowiedzi nie będą obecne w Galaxy Z Fold 2026, ale z pewnością pojawią się w modelach na 2027.

Zważywszy na te aspekty, spokojnie poczekam na składany telefon. Wtedy drugie pokolenie oferowane przez Apple może spełnić oczekiwania, a Android zdoła poprawić swoje urządzenia.

Prawdopodobnie go kupię, ale teraz nie jest czas

Nie zamierzam teraz inwestować w składany telefon. Ich urok zbladł; już nie ekscytują tak, jak na początku.

Kiedy widzę jeden w sklepie, nadal...
Podchodzę do niego, próbuję chwilę, ale szybko entuzjazm gaśnie. Wracam do swojego telefonu z jednym, płaskim ekranem.

Jednak przyszłość składanych telefonów mnie fascynuje. Większa konkurencja to klucz, którego ta kategoria potrzebowała. Zmusza producentów do wprowadzenia realnych innowacji w oprogramowaniu i hardware, zamiast klepać kolejne, mało istotne aktualizacje.

Jeśli ciekawią Cię artykuły podobne do Nie kupuj teraz składanych telefonów – dlaczego czekam na 2027 rok, zajrzyj do kategorii Android i odkryj jeszcze więcej interesujących treści.

Indeks
  1. Urok składaków wyparował
    1. Podekscytowanie niknie
  2. Nowa rywalizacja może zmienić scenariusz
    1. Składany iPhone jako impuls dla rynku
  3. Jednak na razie poczekam
    1. Będę czekał do 2027 roku
    2. Prawdopodobnie go kupię, ale teraz nie jest czas

Możesz być zainteresowany

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Go up