Te zapomniane systemy operacyjne były o dziesięciolecia do przodu w stosunku do swoich czasów

Odkryj mało znane systemy operacyjne, takie jak NeXTSTEP, Rhapsody, AmigaOS, Atari ST TOS/MiNT i BeOS, które mimo innowacji, nie zyskały uznania na rynku.
Windows, Mac, Linux – znane oblicza dominacji na rynku, ale gdzieś w cieniu kryją się systemy, które nigdy nie zyskały szansy. Oto kilka z moich ulubionych operacyjnych nieudaczników.
NeXTSTEP
Inny twór Steve'a Jobsa
Po odejściu z Apple w 1985 roku Steve Jobs założył NeXT Computer. Komputery tej marki, choć nie zdobyły wielkiej sprzedaży, zyskały uznanie dzięki innowacyjnemu oprogramowaniu. NeXTSTEP przyciągał uwagę eleganckim interfejsem, umożliwiając deweloperom błyskawiczne tworzenie niestandardowych aplikacji GUI. W 90-tych latach nawet Sun Microsystems musiał się z nim liczyć.
To na NeXTSTEP po raz pierwszy stworzono pełną aplikację obsługi klienta, a programista mógł grać w bilard, mimo zmiany wymagań. Programista Sun nigdy nie przeszedł poza prototyp.
John Carmack wykorzystał środowisko NeXTSTEP do rozwinięcia Dooma, co wiele mówi o jego potencjale.
NeXT ograniczyło produkcję sprzętu, zmieniając nazwę systemu na OpenSTEP. Choć nie zdobył rynku, wiele z jego technologii, w tym Interface Builder, zasiliło nowoczesne macOS po przejęciu przez Apple.
Rhapsody
System operacyjny Apple, zbyt ambitny dla Macystów
Rhapsody, wczesna inkarnacja Mac OS X, zrodził się z przejęcia NeXT. Interesujący fakt: działał zarówno na PC, jak i Mac, zanim Apple ogłosiło przejście na procesory Intel.
Oferował odnowioną wersję systemu Mac, pozwalając deweloperom na tworzenie aplikacji na obydwie platformy. "Żółta Skrzynka" przekształciła środowisko NeXT, a "Niebieska Skrzynka" zapewniała kompatybilność z starszymi aplikacjami Mac.
Jednak Rhapsody napotkał opór. Klony Maca, które zalały rynek, zniechęcały użytkowników. Fani nieufnie patrzyli na produkt, który nie był wyłącznie dziełem Apple. Zmniejszająca się sprzedaż Maców spowodowała, że deweloperzy wstrzymali się z decyzją o nowym systemie. W obliczu chłodnej reakcji, Apple postanowiło ułatwić migrację aplikacji do nowego systemu, a Mac OS X miał być przeznaczony tylko dla Maców.
Rhapsody pozostaje ciekawym przypadkiem „jak mogłoby być”. Gdyby był dostępny na PC, mógłby stać się poważnym konkurentem dla Linuxa w świecie x86.
AmigaOS
Maszyna, która wywołała "boing!" przy 256K RAM
Amiga, komercyjna klapa w USA, zyskała kultowy status. Dzięki procesorowi Motorola 68000 oraz dedykowanym chipom, przyćmiewała konkurencję w dziedzinie wideo i muzyki.
Szybko zyskała popularność w produkcji i jako platforma gier w Europie.
Video Toaster otworzył drzwi do świata filmowego. Każdy z kamerą i odtwarzaczem VHS mógł montować własne produkcje. To był punkt zwrotny DIY w mediach.
Oprogramowanie znosiło ograniczenia swoich czasów. Jako pierwszy konsumencki system operacyjny oferowało multitasking. Legendarny „boing ball” stał się ikoniczną demonstracją. Możliwość jednoczesnego wykonywania innych zadań była zdumiewająca w erze komputerów jednozadaniowych, takich jak Apple II czy Commodore 64.
Amiga OS radziła sobie z tym wszystkim dzięki 256K pamięci RAM. Nawet nowe modele z większą pamięcią nie przysłaniały jej niewielkiego śladu pamięci. Nie miałem osobistego doświadczenia z Amigą, ale wydajność tego systemu zawsze inspirowała mnie do poszukiwania lekkich środowisk graficznych w Linuksie.
Po upadku Commodore w 1994 roku, AmigaOS nadal istnieje, choć już nie będzie dominować na rynku. Hyperion Entertainment wprowadza go na PowerPC, a AROS to open-source'owa reimplementacja na PC, porównywalna z relacjami Linuksa i Uniksa.
Atari ST TOS/MiNT
Ulubieniec muzyków, jedna z pierwszych open-source OS
Na przełomie lat 80. i 90. Amiga miała poważnego rywala w postaci Atari ST. Podobnie jak Amiga, ST oparty był na Motorola 68000 i miał być kontynuatorem wcześniejszej 8-bitowej platformy. Powstał po zakupie Atari przez Jacka Tramiela, byłego szefa Commodore, który przyniósł firmie nowe życie po kryzysie rynku gier wideo w latach 1983-84.
M podczas gdy Amiga skupiała się na wideo, ST zyskał uznanie wśród muzyków dzięki zintegrowanym portom MIDI.
ST był również jednym z pierwszych komputerów, dla którego powstał open-source'owy system operacyjny, MINT. Atari wypuściło go jako oficjalny system dla Falcona 030 w 1992 roku, ostatniego z serii ST. To był jeden z pierwszych skomercjalizowanych projektów open-source. FreeMINT, który miał być nowoczesnym następcą sprzętu ST, istnieje, ale ostatnia aktualizacja miała miejsce ponad 10 lat temu.
BeOS
Wsparcie dla systemów wielordzeniowych, zanim to stało się modne
Jeśli jest jeden system, który zbyt mocno wyprzedzał czasy, to BeOS. Stworzony przez Be Inc., zespół kierowany przez byłego dyrektora Apple, Jean-Louisa Gassée. Po raz pierwszy wystartował na BeBoxie, a później na komputerach Mac i PC opartych na PowerPC, wypadając jako jeden z pierwszych desktopowych systemów wspierających wiele CPU, gdy większość komputerów miała tylko jeden.
Niestety, komercyjny sukces umknął. Strategia Be tkwiła w chęci przejęcia przez Apple jako zastępstwo dla przestarzałego Macintosha. Gdy wybrano NeXT, Be zostało zmuszone do połączenia z Palm. Open-source'owy Haiku, choć jeszcze w wersji beta, to duchowy następca i zyskuje na popularności.
Te OSy odeszły, ale nie zapomniane
Te systemy operacyjne mogły być zbyt odmienne od współczesnych rozwiązań, by przetrwać, ale ich echa wciąż słychać w nowoczesnych technologiach. Niezauważalnie wpływają na to, co dzisiaj uważamy za standard.
Jeśli ciekawią Cię artykuły podobne do Te zapomniane systemy operacyjne były o dziesięciolecia do przodu w stosunku do swoich czasów, zajrzyj do kategorii Linux i odkryj jeszcze więcej interesujących treści.
Dodaj komentarz

Możesz być zainteresowany