Otwartość Androida zawsze była mitem - a Google właśnie to przyznało

Spadek otwartości Androida budzi kontrowersje. Google wprowadza restrykcje na sideloading, ograniczając dostęp do kodu open-source, co wpływa na użytkowników i twórców oprogramowania.
Wielu fanów Androida powie Ci, że wymóg podpisu dla aplikacji spoza sklepu Google Play, nawet z 24-godzinnym wyjątkiem dla sideloadingu, to najnowsza zdrada otwartej filozofii platformy. Powinieneś mieć pełną kontrolę nad tym, oprogramowanie co instalujesz i kiedy, w przeciwieństwie do bardziej zamkniętego doświadczenia iPhone’a, gdzie Apple zazwyczaj ma ostatnie słowo.
Rozumiem, skąd biorą się użytkownicy i w pewnym stopniu mają rację. Otwartość Androida kurczy się do tego stopnia, że nie jest już swobodnym systemem operacyjnym, którym pamiętają jego pierwsi adopci. Jednak niektórzy z tych weteranów zapominają, że Android nigdy nie był tak otwarty, jak "czysty" Linux, a Google zawsze miało na myśli interesy komercyjne — nawet jeśli towarzyszyły temu dobre intencje.
Spadek otwartości jest rzeczywisty
Google priorytetuje swój biznes
Oburzenie związane z rzekomym zaostrzeniem polityki sideloadingu przez Google to tak naprawdę kulminacja lat zaostrzania ograniczeń. Ostatnio Google zmniejszyło liczbę wydań projektu Android Open Source (AOSP) z czterech do dwóch rocznie. Ma to na celu produkcję stabilniejszego kodu poprzez skoncentrowanie inżynierów na jednej ścieżce kodu, ale jednocześnie ogranicza projekty niestandardowych ROM-ów, takie jak GrapheneOS i LineageOS, ograniczając przejrzystość i możliwości uzyskania opinii. Nawet duże firmy mogą ucierpieć, ponieważ platformy takie jak system Horizon w zestawie słuchawkowym Meta Quest bazują na AOSP.
Jednak to nie pierwszy raz, kiedy Google ogranicza dostęp do kodu open source. Google stopniowo priorytetuje rozwój wersji aplikacji zamkniętoźródłowych w porównaniu do ich odpowiedników AOSP. Wyszukiwanie, aplikacje multimedialne, a nawet klawiatura stały się znacznie potężniejsze w wersjach Androida wyposażonych w Sklep Play, gdzie Google nie musi dzielić się kodem swoich aplikacji. Jeśli chcesz, aby Twój ROM lub urządzenie było konkurencyjne, musisz znaleźć odpowiednie aplikacje lub stworzyć je samodzielnie.
Google również od dawna zniechęca partnerów sprzętowych do konkurowania z własnym oprogramowaniem, niezależnie od tego, czy chodzi o aplikacje, czy sam Android. Wytwórcy, którzy podpisują umowy na produkcję urządzeń z Androidem obsługującym Sklep Play, nie mogli tworzyć forki w regionach takich jak Unia Europejska, gdzie takie ograniczenie jest uznawane za nielegalne. To był poważny problem dla Amazon, który miał trudności ze znalezieniem producentów dla urządzeń Fire — jeśli produkowali urządzenia zatwierdzone przez Google, prawdopodobnie nie mogli zgodzić się na produkcję sprzętu Amazon.
Chiński gigant e-commerce Alibaba posunął się nawet do oskarżenia Google o blokowanie Acer w wydaniu telefonu opartego na forkach Androida Aliyun. Choć Google twierdziło, że Alibaba nie była zobowiązana do zaoferowania kompatybilności, twierdziło, że forki takie jak Aliyun "osłabiają ekosystem". A potem pojawił się znany konflikt dotyczący nalegania Samsunga na wprowadzanie własnych wersji aplikacji Google, co doprowadziło do "rozejmu", który obejmował ostateczną śmierć jego aplikacji do wiadomości na rzecz Google Messages.
Prosto mówiąc, Google wykazuje coraz większą chęć do kontrolowania sposobu, w jaki uzyskujesz dostęp do Androida i co możesz z nim zrobić.
Czy Android kiedykolwiek był w pełni otwarty?
Był zamknięty w niektórych aspektach od samych początków
Pomimo obaw dotyczących coraz bardziej zamkniętego podejścia Google do Androida, pomija to ważny punkt: Android nigdy nie był w pełni platformą open-source od swoich początków, mimo że Google wydaje się twierdzić inaczej.
Google od samego początku oferowało AOSP, ale od dawna zachęcało producentów urządzeń do korzystania z własnej wersji Androida z zamkniętoźródłowymi aplikacjami, takimi jak Gmail. Co więcej, producenci sprzętu nie byli zobowiązani do wydania własnych wariantów systemu operacyjnego i aplikacji na licencjach open-source. Nie powinieneś modyfikować One UI Samsunga na swoim Galaxy S26 Ultra, na przykład.
Podobnie, wytwórcy nie byli zobowiązani do dostarczania odblokowanych bootloaderów, które umożliwiają modyfikacje za pomocą niestandardowych ROM-ów. Chociaż były bardziej powszechne na początku, kiedy obawy o bezpieczeństwo nie były tak istotne, dostęp nie był konsekwentny. Wiele wersji specyficznych dla operatorów oryginalnego systemu.
Galaxy S były zablokowane, podczas gdy wersja neutralna dla sieci nie była.
Ta teoretycznie otwarta, praktycznie zamknięta strategia była widoczna nawet wtedy, gdy Google oraz 33 inne partnerskie firmy utworzyły (obecnie nieaktywną) Open Handset Alliance w listopadzie 2007 roku. Zadanie polegało na "znacznym obniżeniu kosztów rozwijania i dystrybucji urządzeń mobilnych i usług", a kod open-source miał dać producentom i dostawcom "swobodę i elastyczność w projektowaniu produktów." Jakiekolwiek korzyści dla użytkownika końcowego były przypadkowe — prawdziwym celem była opłacalna alternatywa dla Windows Mobile dla marek, które nie tworzyły własnych systemów operacyjnych od podstaw.
W każdej sytuacji jedynym sposobem na pełne przyjęcie ducha open-source było zakupienie telefonu przyjaznego Linuxowi. Tam możesz swobodnie dostosowywać kod i oprogramowanie sprzętowe, nie martwiąc się, że korporacje wyłączą funkcjonalność lub aktualizacje.
Czy zamknięty Android Google to zły ruch?
Bezpieczeństwo i aktualizacje funkcji zmieniły równanie
Za decyzjami Google o zamykaniu części Androida kryją się pewne logiczne powody.
Nowe ograniczenia dotyczące sideloadingów wynikają z bardzo realnych obaw o bezpieczeństwo. Chociaż złośliwe oprogramowanie może pochodzić z sugestywnie zakodowanych aplikacji wydawanych przez Sklep Play, firmy zabezpieczające, takie jak Kaspersky, zauważają, że kod jest często rozprzestrzeniany poprzez aplikacje sideloadowane w linkach w sieci lub słabo sprawdzone zewnętrzne sklepy. Wymogi dotyczące podpisów i 24-godzinnego oczekiwania mogą ograniczyć rozprzestrzenianie się złośliwego oprogramowania, a w przypadku podpisów pozwala to Google zablokować aplikacje, które próbują wprowadzić złośliwe zachowanie.
Zablokowane bootloadery mają również pewne zalety, choć są niechciane. Banki, dostawcy usług zdrowotnych i inne podmioty zwracające uwagę na bezpieczeństwo często chcą mieć pewność, że aplikacje nie zagrożą ich systemom ani klientom. Były obejścia, takie jak Magisk, ale ten zamknięty kod zazwyczaj sprzyja aplikacjom i usługom natywnym (takim jak Google Pay i Samsung Pay), które prawdopodobnie nie istniełyby bez zaufania, że telefony są w rozsądny sposób zabezpieczone.
Za wcześnie, aby wiedzieć, jak ograniczony harmonogram wydania AOSP wpływa na rzeczywiste rozwój, ale uproszczona ścieżka kodowa może okazać się pomocna, jeśli prowadzi do bardziej niezawodnego oprogramowania.
Jest również kwestia tego, czy kod open-source jest tak użyteczny, jak wcześniej. Chociaż zdecydowanie sprawił, że Android był ciekawszy, wiele funkcji, które kiedyś były ograniczone do oprogramowania społecznościowego (takich jak konfigurowalne szybkie ustawienia i gesty), jest teraz wbudowanych w Androida. A podczas gdy dostosowane ROMy pomagały opóźnić starzenie się urządzenia w przeszłości, coraz częściej otrzymuje się trzy lata lub więcej głównych aktualizacji systemu — Google i Samsung oferują siedem. Twoje oprogramowanie może po prostu przetrwać twoje urządzenie.
Aby było jasne: nie musisz lubić obecnego kierunku Androida. Wciąż ogranicza to, co możesz zrobić, i daje firmom narzędzia, aby skierować cię w stronę przedwczesnych aktualizacji. Możesz cenić większą przejrzystość kodu open-source w czasach, gdy lęk przed inwigilacją ma większą podstawę w rzeczywistości. Naciskaj Google, aby otworzyło swój kod, i przejdź na telefon z Linuxem, jeśli czujesz się niekomfortowo.
Ważne jest, aby pozostać na ziemi. Google od początku postrzegało Androida jako pojazd dla swoich interesów komercyjnych, niezależnie od tego, czy są to reklamy internetowe, Sklep Play czy YouTube. Jego ostatnie posunięcia wspierają te cele. W tym świetle Google nie zdradziło swoich korzeni — postawiło sobie za cel zarabianie pieniędzy, a nie wspieranie społeczności w stylu Linuxa, która wzmacnia twórców open-source.
Jeśli ciekawią Cię artykuły podobne do Otwartość Androida zawsze była mitem - a Google właśnie to przyznało, zajrzyj do kategorii Android i odkryj jeszcze więcej interesujących treści.
Dodaj komentarz

Możesz być zainteresowany