Nie mogłem znaleźć aplikacji na Androida, której chciałem, więc użyłem Gemini, aby stworzyć ją samodzielnie, nie pisząc ani jednej linii kodu

Nie mogłem znaleźć aplikacji na Androida, której chciałem, więc użyłem Gemini, aby stworzyć ją samodzielnie, nie pisząc ani jednej linii kodu

Stworzenie aplikacji na Androida z wykorzystaniem Gemini to proces, który pozwala przezwyciężyć trudności programistyczne, przekształcając pomysł w funkcjonalność bez pisania kodu.

Budowanie rzeczy w realnym świecie to moja pasja. Ale przy oprogramowaniu tkwiłem w impasie pomiędzy pomysłem a jego realizacją. Programowanie? Od zawsze sprawiało mi trudności. Ostatnio jednak, dzięki Gemini w Android Studio, udało mi się stworzyć pierwszą aplikację.

Niektórzy z was mogą kojarzyć mój wcześniejszy projekt z wykorzystaniem AI w Android Studio — stworzenie tarczy zegarka Wear OS. To była frajda, ale budowanie aplikacji na Androida to zupełnie inna sprawa. Pragnąłem stworzyć coś „od zera”, jednak brakowało mi wizji — aż do teraz.

Łamanie „zaczynajacej” ściany

Wszyscy mówią, że to najtrudniejsza część (mają rację)

3D to moja przewaga w przekształcaniu pomysłów fizycznych w rzeczywistość. Z oprogramowaniem historia jest inna — narzędzia nie przekształcają wizji w funkcjonalność. Owszem, potrafię zaprojektować interfejs, ale z jego wdrożeniem już trudniej.

Moment „olśnienia” nastał, gdy tworzyłem tarczę zegarka z Gemini. Wystarczyła ilustracja, a program zajął się resztą. Pierwsza wersja była surowa, ale szczera — pomogła mi w ustaleniu kierunku. Rozpoczęcie to najtrudniejszy krok w każdym nowym przedsięwzięciu.

Parę miesięcy temu wpadł mi w ręce Palm webOS. Zafascynowała mnie jego koncepcja ekranu głównego — żadnego pustego tła, tylko dok, pasek wyszukiwania i karty z używanymi aplikacjami. Pragnąłem odtworzyć to na Androidzie.

Niestety, prosta idea remapowania gestu głównego na ekran recent apps okazała się niemożliwa. Szukałem aplikacji, która by to umożliwiła, ale zawsze kończyło się na nieudolnych próbach.

Jedno rozwiązanie pozostało:

Projektowanie launchera ekranu głównego Androida, który nie istniał

Gemini to mój osobisty Steve Wozniak

O historii Apple pisze się różnie, ale mówi się, że Steve Jobs miał wizję, a Steve Wozniak umiejętności. Nie porównam się do jednego z nich, ale ani na chwilę nie pomyślę, że mógłbym być Wozniakiem w takim duecie.

Wykorzystując zrzut ekranu webOS oraz jego charakterystykę, rozpocząłem tworzenie ogólnego układu w Gemini. Efekt? Podstawowy ekran główny z dokiem, skrótem do aplikacji i kartami ostatnich używanych programów. To był solidny fundament, ale brakowało mu kluczowego elementu.

Karty, które pokazują, gdzie skończyłeś w aplikacji, to istotny element interfejsu. Nim to jednak zrealizowałem, Gemini zasugerowało użycie usługi dostępności do robienia zrzutów ekranu. Proste, a jednocześnie efektywne.

Miałem wizję nowoczesnego launchera inspirowanego webOS. Po przeskoczeniu kilku większych przeszkód zapragnąłem, żeby wyglądał naprawdę atrakcyjnie. Proces tworzenia tej estetyki to dla mnie czysta przyjemność. Obrazy na papierze, a potem polecenie Gemini, by je zrealizowało.

Wiem, zajęło mi sporo rozwiązywania problemów, by wykonać stabilny launcher. Robienie zrzutu ekranu na czas, zwłaszcza tuż przed powrotem do ekranu głównego, to wyzwanie. Ostatecznie zdecydowałem się na rozwiązanie — zrzut ekranu przy otwieraniu aplikacji oraz co 30 sekund w czasie jej używania.

Już byłem blisko ukończenia stabilnej aplikacji, gdy zrodziła się nowa myśl: a co jeśli…

Istnieje klawiatura do szybkiego wyszukiwania, zawsze w zasięgu ręki. Przekształciłem zrzut ekranu mojej wizji w coś realnego z pomocą Gemini, a rezultat? Zaskakująco satysfakcjonujący, niemal przypomina mi webOS.

Idealne dla wizualnych uczniów

„Nie wiesz, czego nie wiesz.” Często tak bywa w moim podejściu do rozwoju aplikacji na Androida. Dlatego preferuję wizualne podejście.

Mój styl kodowania opiera się na konkretnych rozwiązaniach.

Podobała mi się idea czarnej klawiatury stapiającej się z telefonem, ale polarne przejście do tapety mi nie odpowiadało. Wpadłem na pomysł, by zaokrąglić rogi klawiatury, jakby wysuwała się spod tapety. Tylko jak to zakodować? Pokazałem Gemini, jak chciałem, co wymagało kilku prób.

Zrzuty ekranu ostatnich aplikacji też mnie irytowały. Uczucie, gdy widzisz „Ostatnie”, które nie jest naprawdę „ostatnie,” jest dobijające. Chciałem czegoś więcej niż tylko ikony aplikacji. Wpadłem na pomysł, by zmiękczyć zrzut ekranu i dorzucić filtr kolorystyczny. Na nowo zaprojektowałem obrazek, by przekazać tę wizję, i znów polegałem na Gemini.

Praca z Gemini wciąż trwa, ale launcher ekranu głównego działa naprawdę dobrze. Każdego dnia, gdy go używam, przypominam sobie, że to mój pomysł. Z koncepcji przekształcił się w funkcjonalną aplikację w moim telefonie. Rzadko chwalę AI, ale w tej sytuacji jestem za nie wdzięczny.

Jeśli ciekawią Cię artykuły podobne do Nie mogłem znaleźć aplikacji na Androida, której chciałem, więc użyłem Gemini, aby stworzyć ją samodzielnie, nie pisząc ani jednej linii kodu, zajrzyj do kategorii Aplikacje i odkryj jeszcze więcej interesujących treści.

Indeks
  1. Łamanie „zaczynajacej” ściany
    1. Wszyscy mówią, że to najtrudniejsza część (mają rację)
  2. Projektowanie launchera ekranu głównego Androida, który nie istniał
    1. Gemini to mój osobisty Steve Wozniak
    2. Idealne dla wizualnych uczniów

Możesz być zainteresowany

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Go up