Jak działa zoomowanie dźwięku w Androidzie i kiedy powinieneś z niego korzystać

Dowiedz się, jak właściwie korzystać z funkcji zoom audio w smartfonach, aby poprawić jakość nagrań dźwiękowych, unikając typowych pułapek podczas nagrywania w różnych warunkach.
Czy kiedykolwiek nagrałeś wykład na uczelni i dźwięk był krystalicznie czysty, tylko po to, by materiał z koncertu z tego samego dnia brzmiał tragicznie? To mi się przydarzyło, a po pewnym czasie odkryłem, która konkretna opcja była temu winna — i dlaczego nie powinieneś całkowicie jej dezaktywować.
W miniony weekend zabrałem mój Pixel 10 na koncert lokalnego zespołu. Aparat cieszy się nieustanną pochwałą i chciałem sprawdzić, czy faktycznie spełnia oczekiwania. W trakcie występu zoomowałem, aby uchwycić różne momenty — skupiając się na gitarzyście podczas solówek, a następnie odsuwając się dla pełnego widoku sceny — starając się, by nagranie było bardziej zamierzone i dynamiczne.
Jakość wideo była niesamowita. Przy 20-krotnym zoomie mogłem widzieć poruszające się palce na gryfie i wyraźne mimiki. Aparat naprawdę żyje do hype'u. Niestety dźwięk brzmiał okropnie, co całkowicie zrujnowało inaczej niesamowite nagranie.
Brzmiało ekstremalnie stłumione i skompresowane, jakby ktoś wrzucił mikrofon pod wodę. Ale w tym miejscu robi się ciekawie: za każdym razem, gdy zoomowałem, dźwięk stawał się lepszy i bardziej naturalny. To tylko wtedy, gdy zbliżałem się do śpiewaka lub gitarzysty, jakość audio zaczynała pogarszać się. Po złożeniu wszystkiego w całość, udało mi się wskazać problem z funkcją ukrytą w ustawieniach aparatu: Zoom Audio.
Android Police poruszyli problem z glitchem dźwięku w Pixel 10, gdzie, z powodu niewłaściwego umiejscowienia mikrofonu, możesz przypadkowo go zakryć podczas nagrywania materiału w trybie poziomym. Wiedziałem o tym problemie, ale to nie to się wydarzyło.
A więc, co to jest zoom audio?
Sądząc tylko po nazwie, pomyślałem, że funkcja musi skupiać się na tym, w co zoomuję — wzmacniając dźwięk dochodzący z obiektu, jednocześnie tłumiąc wszystko wokół niego. To tłumaczyłoby, dlaczego moje nagranie z koncertu brzmiało tak źle — ponieważ rzeczywisty dźwięk pochodził ze wszystkich otaczających głośników, a nie od śpiewaka czy gitarzysty, w których zoomowałem.
Aby przetestować tę teorię, ustawiłem mój iPad w jednym końcu pokoju, odtwarzając muzykę, a następnie przeszedłem na drugi koniec z moim Pixel 10 i nagrałem wideo, zoomując z włączonym zoomem audio. Tym razem iPad był jedynym źródłem dźwięku — bez szumów otoczenia, bez konkurencyjnych dźwięków. A audio wciąż brzmiało stłumione, gdy zoomowałem na maksa.
To nie miało sensu! Jeśli zoom audio miał skoncentrować się na dźwięku z mojego obiektu, a obiekt był jedyną rzeczą, która wydawała dźwięk, dlaczego brzmiało to gorzej? Musiałem zgłębić, co ta funkcja naprawdę robi.
Okazuje się, że zoom audio nie dotyczy wzmacniania dźwięku — chodzi o redukcję hałasu
Po przeprowadzeniu sporej ilości badań, dowiedziałem się, że zoom audio wykorzystuje technikę nazywaną formowaniem wiązki. Jeśli masz ustawienie z wieloma mikrofonami — co mają większość nowoczesnych smartfonów — mikrofon, który znajduje się bliżej źródła dźwięku, zbiera sygnał nieco szybciej niż inne mikrofony. Formowanie wiązki wykorzystuje ten opóźniony czas, aby określić, skąd pochodzą dźwięki. Może wtedy skupić się na dźwiękach dochodzących z przodu — w kierunku, w którym skierowany jest twój aparat — podczas redukcji hałasu z innych miejsc.
Aby to dobrze działało, mikrofony muszą być rozmieszczone daleko od siebie. Im większa odległość między nimi, tym łatwiej określić kierunek dźwięku. Ale smartfony są małe i nie mają tego luksusu. Dlatego producenci dodają kolejny poziom algorytmów, które priorytetują ludzką mowę. Tną niskie częstotliwości i podkreślają średnie częstotliwości, w których naturalnie znajdują się ludzkie głosy.
To oznacza, że zoom audio nie wzmacnia dźwięku pochodzącego z źródła ani nie dodaje więcej jakości. To funkcja, która nie jest addytywna, ale subtraktywna, mająca na celu redukcję hałasu. Dlatego miałem problem z nagrywaniem muzyki, ponieważ “hałas”, który funkcja usuwa, to w rzeczywistości muzyka, którą chcę zachować!
Czy powinieneś po prostu wyłączyć zoom audio?
Jeśli jesteś na koncercie lub w miejscu, gdzie chcesz uchwycić pełne doświadczenie dźwiękowe, tak — wyłącz zoom audio. Pozwoli to twojemu telefonowi nagrać dźwięk tak, jak go słyszysz z tej pozycji. Mimo to, funkcja nie jest bezużyteczna!
Powiedzmy, że nagrywasz przyjaciela w wietrzny dzień i chcesz uchwycić jego głos, eliminując szum wiatru. Zoom audio może rzeczywiście pomóc w tej sytuacji! Podobnie, jeśli...
Jesteś w hałaśliwej klasie, próbując nagrać wykład profesora, ale jest zbyt dużo hałasu w tle – studenci przewracają kartki lub trwa prace budowlane na zewnątrz. Audio Zoom pomoże przebić się przez to wszystko i wyraźnie uchwycić to, co mówi twój profesor. To przydatna funkcja, ale nie w każdej sytuacji.
Na telefonach Google Pixel ta funkcja nazywa się Audio Zoom. Samsung określa ją jako Zoom-in Mic w serii Galaxy S. Twój telefon może mieć inną nazwę w zależności od producenta, ale powinna być w ustawieniach aparatu.
Jeśli włączysz ją w konkretnej sytuacji, pamiętaj, aby później ją wyłączyć. W przeciwnym razie możesz zrujnować nagrania, które mogłyby być świetne – tak jak mi to się przydarzyło na koncercie.
Jeśli ciekawią Cię artykuły podobne do Jak działa zoomowanie dźwięku w Androidzie i kiedy powinieneś z niego korzystać, zajrzyj do kategorii Android i odkryj jeszcze więcej interesujących treści.
Dodaj komentarz

Możesz być zainteresowany