7 sposobów, w jakie iPhone po prostu nie jest już taki fajny

7 sposobów, w jakie iPhone po prostu nie jest już taki fajny

iPhone stracił swoją innowacyjność, stagnacja w designie, braki w funkcjach oraz słabe aktualizacje iOS sprawiają, że użytkownicy zaczynają rozważać alternatywy.

Na początku rewolucji smartfonów, właściciele Androidów zazdrościli wyglądu i wrażeń z używania iPhone'a. Jednak od tego czasu wiele się zmieniło. Jestem wieloletnim właścicielem iPhone'a, który coraz częściej z zazdrością spogląda na drugą stronę płotu, głównie z powodu stagnacji innowacji Apple w przypadku ich najbardziej cenionego i rzekomo innowacyjnego produktu.

7. iPhone już od prawie dziesięciu lat wygląda tak samo

Kiedyś zakup nowego iPhone'a przypominał zakup zupełnie nowego telefonu. Choć boli mnie to pisać, te czasy już dawno minęły. Ostatni poważny redesign to iPhone X z 2017 roku z jego pełnoekranowym wyglądem i słynnym notch.

Dzisiaj? Możesz komuś wręczyć iPhone'a z 2020 roku i iPhone'a z 2025 roku, a po pierwszym spojrzeniu będą mieli trudności z dostrzeżeniem różnicy. Jeśli mam co roku oddawać ciężko zarobione pieniądze Apple, chcę, aby ludzie widzieli, że zrobiłem upgrade. Ale Tim Cook i spółka utknęli w cyklu projektowania kopiuj-wklej, gdzie każdy "nowy" model to odpakowana wersja poprzedniego. Nowy kolor tutaj, może lekko inny promień narożnika tam, fizyczne przyciski przesunięte o kilka milimetrów bez żadnego sensownego powodu, poza tym, aby zmusić cię do zakupu nowych etui...

A co z premierami iPhone'ów... Magia, która kiedyś sprawiała, że ludzie stawali w kolejkach przez całą noc dla świeżego designu, jest dawno zapomniana. Dziś muszę kupić efektowne etui, aby mój iPhone się wyróżnił. Gdy coś wygląda mniej więcej tak samo, zaczyna się wydawać, że to to samo.

Nie oczekuję zupełnie nowego designu każdego roku — to nie jest wykonalne, gdy w cyklu produktowym sprzedajesz ponad 200 milionów iPhone'ów. Ale nie obchodzi mnie, jak bardzo Apple promuje aparat czy własny chip, bo ekscytacja znika, gdy mój telefon za +1000 zł jest mylony z zeszłorocznym modelem.

W dzisiejszych czasach iPhone'y to bardziej kosmetyczna aktualizacja. To jak drop modowy, w którym zmieniają tylko kolor i może dodają kilka poprawek w designie i na tym kończą.

6. Czy Twój iPhone może to zrobić?

Ekscytacja w świecie Androida była wyczuwalna, z Samsungiem, Googlem, Motorolą, Oppo i innymi eksperymentującymi z dziwnymi formami, które dały nam telefony składające się na pół jak sci-fi komuniakator czy rysiki, które się wpina i pozwalają na precyzyjne szkicowanie.

W świecie Apple nie znajdziesz telefonów z drugorzędnym wyświetlaczem e-ink (dla lepszej żywotności baterii i czytelności w słońcu) i podobnych dziwnych telefonów, jak seria YotaPhone czy HiSense A9, ponieważ ludzie w Cupertino wolą grać na bezpieczną. I nie zaczynajcie mnie jeszcze dręczyć tematami składanymi. Tak, oczekuje się, że Apple wyda swojego pierwszego składanego iPhone'a w przyszłym roku, ale to obiecuje od kilku lat, a ja mam już dość czekania!

Tymczasem Samsung udowodnił, że tak, telefony zmieniające kształt mają pewne unikalne zalety i — co ważniejsze — że ludzie naprawdę chcą i kupią te rzeczy. Wsparcie dla rysika? Tylko jeśli jesteś gotów nosić ze sobą iPada jak szkicownik. Dziwne pomysły, takie jak smartfony z podwójnymi ekranami, są zbywane przez kierownictwo Apple, jakby ta forma innowacji była czymś, co są za cool, aby w ogóle rozważać, nie mówiąc już o próbie.

Rozumiem, Apple udało się wprowadzić szereg produktów definiujących kategorię i sprzedawać je w dużych ilościach, mówiąc tysiąc nie, dla każdego tak. Upór mógł być ujmujący na początku rewolucji smartfonów, gdy konkurencja była niezdarna i zdesperowana. Ale podczas gdy nowoczesne telefony z Androidem dokonują magicznych trików, wielką nową funkcją iPhone'a jest... dedykowany przycisk migawki i nieco głębszy 5x zoom optyczny.

Apple udaje, że innowacje w świecie Androida nie istnieją, a to niebezpieczne; gdy właściciele iPhone'ów — zwłaszcza młodsze pokolenie, które nie są lojalne wobec marki — zasmakują w tym, co możliwe gdzie indziej, zaczynają kwestionować swoją decyzję zakupową. Czemu płacić wysokie ceny za telefon, który jest uczulony na eksperymenty?

5. Ostatnie aktualizacje iOS nie były najlepsze

Pamiętasz, kiedy nowa aktualizacja iOS przypominała poranek wigilijny? Budziłeś się, pobierałeś ją i nagle miałeś wrażenie, że kupiłeś nowy, błyszczący telefon. Dzięki mocy samego oprogramowania, Twój iPhone wydawał się smuklejszy, inny, lepszy. Byłeś podekscytowany! Ale ta ekscytacja już nie istnieje. Rzeczywistość jest taka, że iOS 18 nie jest wcale taki świetny, tak samo jak iOS 17, iOS 16 oraz starsze wydania.

A gdy iOS 26 zadebiutuje tej jesieni.

Nowa aktualizacja z nowoczesnym, szklanym designem przynosi wrażenie, jakby na ścianie pojawił się nieco inny odcień beżowej farby. Symulowane załamania światła wokół przycisków, ikon i innych elementów interfejsu użytkownika mogą dostarczyć pewnej ekscytacji na kilka dni, lecz to tylko świeża warstwa farby, która nie zakryje faktu, że podstawowy model interakcji i inne fundamenty pozostały takie same przez zbyt wiele lat, by można je było dalej tolerować.

iOS 26 ma więcej wspólnego z utrzymywaniem Cię w ekosystemie Apple niż z dostarczaniem czegoś zabawnego lub użytecznego. Więcej zachęt do korzystania z wbudowanych aplikacji, jeszcze więcej wyskakujących okienek przypominających o zakupie pamięci iCloud oraz więcej ukrytych ustawień, które musisz przekopać, aby wyłączyć rzeczy, o które wcale nie prosiłeś.

Zamiast odważnych zmian, ostatnie aktualizacje iOS to parade dostosowań „ułatwiających życie”, które mogłyby być cichutko wprowadzone w ramach poprawek błędów. Połowa „nowych” funkcji w wydaniach iOS to Apple, które dogoniło rzeczy, które Android czy społeczność jailbreakowa robiły wiele lat temu. Druga połowa to jedynie gadżety, o których zapominasz w ciągu tygodnia.

4 Głupie Emoji i Aplikacja Image Playground są Żenujące

Kiedy ogłoszono Apple Intelligence, sama nazwa sprawiała, że wydawało się, iż wkrótce wkroczymy w przyszłość. Elegancka produktowność z wykorzystaniem AI, skupienie Apple na prywatności, mądrzejsze narzędzia obiecujące oszczędność czasu i nowatorska kreatywność z generatywną AI – co mogło pójść nie tak?

Jak się okazuje, poszło wiele źle. Dostaliśmy kreskówkowe twarze i aplikację do rysowania, która wygląda jak zaprojektowana dla klasy sztuki w szkole średniej. Głupi Genmoji serwuje przesadzone twarze, które bardziej przypominają coś z kolekcji naklejek niż potęgę technologiczną wartą miliardy. Jakby kierownictwo Apple powiedziało: „Użyjmy AI do emoji, ale niech będzie cringe.”

Tymczasem Image Playground nie ma powodu, by istnieć. Podczas gdy dzisiejsze modele AI od OpenAI, xAI i innych potrafią tworzyć fotorealistyczne obrazy i przekształcać statyczne zdjęcia w wideo, Image Playground sprawia wrażenie kółek treningowych dla prawdziwej generacji obrazów AI.

Powinien to być kreatywny plac zabaw, ale w rzeczywistości jest to plac zabaw w sensie przedszkolnym. Miałem pełne pięć minut zabawy z Image Playground, zanim się znudziłem i odszedłem. Dawałem mu jeszcze kilka szans, ale wyniki były tak głupkowate, że zupełnie przestałem go używać.

Apple reklamuje Genmoji i Image Playground jako przełomowe funkcje, udając, że posiadacze iPhone’ów od zawsze pragnęli stworzyć kreskówkową pizzę w okularach przeciwsłonecznych. Naprawdę, Apple? To jest Wasz wielki skok w sztuczną inteligencję? Genmoji i Image Playground to bzdury przebrane za innowację. Te funkcje są obraźliwe dla każdego, kto rzeczywiście chciał narzędzi AI, które pomogą mu pracować mądrzejszym, szybciej tworzyć lub rozwiązywać problemy.

3 Wszyscy Śmieją się z Siri

Siri przestała być imponująca dawno temu. To, co kiedyś było futurystycznym asystentem głosowym w kieszeni, teraz jest zasadniczo puentą każdego żartu o inteligentnych asystentach. Poproś Siri o ustawienie timera, a da radę; zapytaj o coś choćby trochę skomplikowanego, a dostaniesz „Oto, co znalazłem w sieci” jakby znów był rok 2013.

Tymczasem Alexa prowadzi pełne rozmowy, Google Assistant potrafi zarezerwować stolik w restauracji, a zdolności agentyczne w ChatGPT wprowadzają nową erę produktywności. Siri wciąż ma problemy ze zrozumieniem połowy Twoich zdań. Asystenci głosowi istnieją już od ponad dekady, ale Apple wciąż nie potrafi sprawić, by Siri wydawała się mądra i naprawdę przydatna.

Ale poczekaj, Apple odbudowuje Siri z inteligencją AI. Problem? Te ulepszone funkcje zostały opóźnione do 2026 roku, a Apple już jest pozywany za obietnice zbyt duże w stosunku do dostarczania. Jeśli zamierzasz hypesować przebudowę, może przygotuj to wcześniej i, wiesz, spraw, aby naprawdę działało przed następnym cyklem aktualizacji iOS? I przestań robić reklamy iPhone’a promujące vaporware!

Siri pozostaje nieporęcznym przypomnieniem, że gra Apple w AI jest lata za innymi. Opóźnienie AI Siri to nie tylko żenujące — to dowód na to, że kierownictwo Apple spało za kierownicą.

2 Największe Wycięcie Aparatu na Świecie

Apple nazywa to Dynamiczną Wyspą. Użytkownicy spoza Apple nazywają to, czym jest: wielką dziurą w ekranie. Podczas gdy producenci Androida zmniejszają wycięcia aparatu do kropelek albo całkowicie je ukrywają, iPhone wciąż ma tę ogromną.

czarny blob u góry ekranu jak odznaka honoru. Dynamiczna Wyspa przerywa filmy i zdjęcia, a także wchodzi w gry, w które gram.

Przykro mi, ale żadna ilość uroczych animacji i przydatnych aktualizacji statusu nie sprawi, że zapomnę o tym, że Dynamiczna Wyspa tam jest. Apple miało lata, aby wprowadzić czystsze rozwiązanie, które prawdopodobnie pojawi się w formie Face ID pod ekranem z okazji dwudziestej rocznicy iPhone'a w 2027 roku, ale mam dość czekania.

1 Nawet Tanie Telefony Nie Mają Już Wyświetlaczy 60Hz

Wyświetlacz 60Hz w premium telefonie to zniewaga w 2025 roku. W czasie, gdy wiele budżetowych telefonów z Androidem za mniej niż 300 dolarów ma niesamowicie płynne ekrany 120Hz, Apple wciąż sprzedaje iPhone’y, które odświeżają jak w 2018 roku. Przewijanie na iPhonie 60Hz wydaje się wolne, a animacje wyglądają na przestarzałe. Gdy raz zobaczysz wyświetlacz 120Hz w akcji, powrót do 60Hz przypomina oglądanie książki obrazkowej.

Jeśli chcesz iPhone'a 120Hz, musisz wybrać model iPhone Pro za tysiąc dolarów, jakby to było cechą premium. Jeśli Apple chce nadal nazywać iPhone'a doświadczeniem smartfona z najwyższej półki, musi albo przestać pobierać ceny za flagowce za specyfikacje, które krzyczą „średnia półka”, albo przestać ograniczać ekrany 120Hz do droższych modeli iPhone Pro. Bo obecnie najtańsze Androidy przewyższają iPhone'a w jednym z najbardziej oczywistych, widocznych sposobów.

Apple kiedyś wyznaczało tempo dla branży. Ale dzisiaj jedynie korzysta z lojalności marki. Tymczasem jego konkurenci wyprzedzają go odważniejszymi projektami i prawdziwą innowacją.

iPhone może być „ikoniczny”, ale już nie jest innowacyjny. Jest stagnacyjny, przewidywalny i przeszacowany. Jeśli Apple nie ma zamiaru podejmować ryzyka, może powinienem ja i po prostu… zmienić?

Jeśli ciekawią Cię artykuły podobne do 7 sposobów, w jakie iPhone po prostu nie jest już taki fajny, zajrzyj do kategorii IOS i odkryj jeszcze więcej interesujących treści.

Indeks
  1. 7. iPhone już od prawie dziesięciu lat wygląda tak samo
  2. 6. Czy Twój iPhone może to zrobić?
  3. 5. Ostatnie aktualizacje iOS nie były najlepsze
  4. 4 Głupie Emoji i Aplikacja Image Playground są Żenujące
  5. 3 Wszyscy Śmieją się z Siri
  6. 2 Największe Wycięcie Aparatu na Świecie
  7. 1 Nawet Tanie Telefony Nie Mają Już Wyświetlaczy 60Hz

Możesz być zainteresowany

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Go up