To jest prawdziwy powód, dla którego Windows wciąż dostaje funkcje, o które nikt nie prosił

Microsoft redefiniuje Windows jako platformę promującą usługi subskrypcyjne, zamiast skupiać się na potrzebach użytkowników, co wyjaśnia kontrowersyjne aktualizacje i nowe funkcje.
Ile razy zareagowałeś na ostatnie aktualizacje funkcji Windows z myślą "kto o to pytał?" Wydaje się, że za każdym razem, gdy dowiadujemy się o nowych i nadchodzących funkcjach systemu Windows, niezależnie od tego, czy są oparte na sztucznej inteligencji, czy nie, musimy zadać to pytanie, ponieważ nie jest to oczywiste. To coś, o czym ostatnio myślałem, i mam małą teorię.
Windows nie jest już produktem
Biznes Microsoftu został zbudowany na fundamentach Windows. Oczywiście MS-DOS otworzył drzwi do dominacji na rynku, ale to Windows przekształcił Microsoft w potęgę, jaką znamy dzisiaj. Problem polega na tym, że Windows reprezentuje obecnie około 10% przychodu, podczas gdy usługi subskrypcyjne i hosting w chmurze stanowią około połowy całkowitych przychodów.
Nie znaczy to, że Windows nie jest ważny dla Microsoftu, ale w tej chwili z pewnością nie stanowi kręgosłupa biznesu. W rzeczywistości powiedziałbym, że rola Windows nie polega już na byciu produktem, lecz na byciu oknem (ha!) do naszych domów i biznesów, które pozwala Microsoftowi promować swoje bardziej dochodowe produkty.
Windows to sposób, w jaki sprzedajesz przestrzeń w chmurze, subskrypcje aplikacji produktywności oraz zarabiasz, polecając aplikacje firm trzecich wszędzie. Więc jeśli Windows nie jest rozwijany głównie po to, by być doskonałym produktem sam w sobie, jest mało zachęt, aby robić coś więcej niż minimum w kwestii potrzeb i doświadczeń użytkowników Windows.
Za każdym razem, gdy proponowana jest nowa funkcja, mogę tylko wyobrażać sobie, że główne pytanie brzmi nie jak to poprawi sytuację klientów Windows, lecz jak pomoże przekonać tych klientów do wydawania większej ilości pieniędzy.
Metryki wewnętrzne nagradzają widoczność, nie użyteczność
Ciekawe, że począwszy od Windows 10, Microsoft pozwala na zainstalowanie Windows bez klucza produktu. Możesz go aktywować później, ale jeśli tego nie zrobisz, jedynymi ograniczeniami są znak wodny i brak możliwości personalizacji, jak zmiana tapety. Możesz nadal instalować oprogramowanie, kupować oprogramowanie od Microsoftu i subskrybować usługi takie jak Microsoft 365.
To w zasadzie zamienia Windows w oprogramowanie "freemium", a jeśli spojrzysz na to w ten sposób, decyzje dotyczące designu i funkcji, które miały miejsce w ciągu ostatnich kilku lat, nabierają znacznie większego sensu.
W przypadku oprogramowania freemium celem jest angażowanie użytkownika tak często, jak to możliwe, utrzymanie go zaangażowanego i skłonienie do wydawania pieniędzy w małych kwotach regularnie. Po co zarobić 100 dolarów od klienta jednorazowo, gdy możesz otrzymywać 20 dolarów miesięcznie przez lata? To tłumaczy także niekończące się, irytujące poprawki Menu Start, dodanie tego lewego paska widgetów, który jest w zasadzie billboardem, oraz "powiadomienia", które namawiają cię do zakupu subskrypcji.
Pozwoliłem, by moja subskrypcja PC Game Pass wygasła, a teraz na moim Menu Start widnieje mała żółta ikona alertu, która wygląda jak ostrzeżenie systemowe, które otrzymasz w sprawie sterowników lub aktualizacji, ale to tylko Windows "pomaga", informując mnie, że anulowałem Game Pass i czy chciałbym się ponownie zapisać?
Windows musi służyć zbyt wielu panom
Jeśli Windows miałby służyć tylko potrzebom swoich użytkowników, byłby bardziej spójny. W zasadzie masz użytkowników domowych, profesjonalnych i przedsiębiorstw i możesz dostosować różne wersje systemu operacyjnego, aby zaspokoić różne potrzeby każdego z nich.
Jednak edycja Domowa Windows w szczególności oferuje mniej kontroli dla Ciebie i więcej funkcji i opcji dla tych, którzy chcą Twojej uwagi i pieniędzy. Choć nie jest to idealne, z wersją Profesjonalną Windows możesz użyć Edytora zasad grupy, aby ograniczyć niektóre mniej przyjemne aspekty nowoczesnego doświadczenia Windows. Jednak edytor polityki nie jest częścią edycji Domowej, którą najczęściej używają, więc Twoje opcje są niewielkie i rzadkie. Poza zakupem znacznie droższej licencji Windows lub porzuceniem samego Windows na rzecz alternatywy.
Windows istnieje, aby bronić szerszego biznesu Microsoftu
Jak wielu z was, nie podoba mi się to, czym Windows stał się dzisiaj, i dlatego memy takie jak "Microslop" zaczęły krążyć. Osobiście porzuciłem Windows jako mój główny system operacyjny w 2019 roku, po niemal 25 latach użytkowania. W tamtym czasie aktualizacje psuły mój komputer, regresje wydajności były już problemem, a kontrola nad tym, kiedy i jak...
Windows po prostu zmieniał rzeczy, które już zaczęły wymykać się spod kontroli użytkowników.
Przeszedłem na macOS i od sześciu lat nie miałem żadnych problemów, ale od czasu do czasu muszę korzystać z Windows z konkretnych powodów i rzadko jest to dobre doświadczenie. Z mojego punktu widzenia, Microsoft opuścił branżę służenia użytkownikom PC jako swoim klientom i wszedł w biznes wynajmowania swojego sprzętu i usług każdemu, kto ma drobne w portfelu. Ostatecznie Microsoft nie jest już firmą Windows, a Windows nie jest już przede wszystkim systemem operacyjnym, który ma sprawić, aby korzystanie z komputera było jak najłatwiejsze i najprzydatniejsze. Gdy zaakceptujesz to, każda pozornie bezsensowna nowa funkcja ma sens.
Jeśli ciekawią Cię artykuły podobne do To jest prawdziwy powód, dla którego Windows wciąż dostaje funkcje, o które nikt nie prosił, zajrzyj do kategorii Windows i odkryj jeszcze więcej interesujących treści.
Dodaj komentarz

Możesz być zainteresowany