Przeszedłem na "odchudzoną" wersję Windows 11 i nigdy nie wrócę z powrotem

Windows 11 staje się chaotycznym systemem przeładowanym reklamami. AtlasOS przywraca jego pierwotne funkcje, poprawiając wydajność i eliminując zbędne elementy oraz telemetry.
Podsumowanie
- Windows 11 przypomina przeładowany, wolny billboard dla usług Microsoftu, a nie mój system operacyjny.
- AtlasOS usuwa zbędne elementy, wyłącza reklamy/telemetrię, przywraca klasyczny Start/pasek zadań oraz domyślne ustawienia z Windows 7/10.
- Instalator korzysta z prostych skryptów, przełączników Toolbox, zmniejsza bezczynny RAM (~4GB→2GB), z opcjonalnym usunięciem Edge/Defendera.
Windows 11, szczególnie w najnowszych wersjach, stał się dużym, przeładowanym chaosem. Jest wolny, zagracony i przypomina bardziej billboard reklamowy usług Microsoft niż system operacyjny. Wypróbowałem wersję Windows, która eliminuje to wszystko i sprawia, że twój komputer znów staje się twój.
Smutny stan nowoczesnego Windows
Przyjrzyjmy się, jak wygląda świeża instalacja Windows. Mamy reklamy w pasku wyszukiwania. Reklamy w menu startowym. Na pasku zadań znajduje się dedykowany widget, który pokazuje tylko reklamy i artykuły MSN.
Domyślną przeglądarką, Microsoft Edge, wygląda jak billboard. Copilot jest rozproszony po całym interfejsie: w menu wyszukiwania, na pasku zadań, w Microsoft Edge, a nawet w Notatniku. Nowsze wersje Windows dodają nawet te "akcje AI" do menu kontekstowych.
Twoje pliki są automatycznie archiwizowane w chmurze OneDrive (ponieważ nie możesz zainstalować Windows bez zalogowania się na konto Microsoft). Jeśli wyłączysz OneDrive, system regularnie przypomina ci o tym, aż go włączysz ponownie.
Nie chodzi nawet o złe domyślne ustawienia, ponieważ masz niewielką kontrolę nad tymi usługami Microsoftu.
Na przykład, korzystając z paska wyszukiwania, automatycznie przeszukujesz także Bing. Przycisk do wyłączenia tej funkcji wyszukiwania Bing został usunięty z ostatnich wersji Windows. Podobnie, nie możesz ukryć wielu integracji Copilot rozproszonych po interfejsie ani usunąć widgetów reklamowych z paska zadań. Nie możesz nawet usunąć przycisku "O tym obrazie" na pulpicie.
Chodzi mi o to, że to nie tylko kwestia złych domyślnych ustawień. To, co dostajesz od razu, to to, z czym zostajesz (głównie).
Wszystkie te zmiany uczyniły Windows przeładowanym chaosem, który ciągle przeszkadza. Bardziej niż zagracony, sprawia, że czuję, że mój komputer nie jest mój. Jakby był na kredyt od Microsoftu.
AtlasOS przywraca Windows do chwalebnych czasów
AtlasOS to bezpłatny i otwarty projekt zaprojektowany, aby uczynić Windows szczuplejszym, szybszym i bardziej prywatnym. Powinieneś zainstalować go na świeżej instalacji Windows, a on usuwa całe zbędne oprogramowanie, wyłącza zbieranie danych i śledzenie, a także usuwa wszystkie reklamy z interfejsu. Przywraca wiele domyślnych ustawień, które mieliśmy w Windows 10 i Windows 7. Ponadto dodaje wszystkie funkcje personalizacji, które Microsoft wykluczył z Windows 11 (więcej na ten temat za chwilę).
Oto, jak to działa. Powinieneś zainstalować świeżą kopię Windows 11, a następnie pobrać instalator AtlasOS z jego strony internetowej. Instalator ładuje pliki "playbook", które są skryptami mówiącymi instalatorowi, co ma zrobić. Te playbooki są w formacie tekstowym, więc możesz je samodzielnie przeanalizować i zauważyć dokładne modyfikacje, jakie instalator AtlasOS wprowadzi do systemu operacyjnego.
Oferuje również kilka opcjonalnych dostosowań podczas instalacji. W moim przypadku zaproponowano wyłączenie Windows Defender, odinstalowanie Edge, zainstalowanie innej przeglądarki z mojego wyboru oraz włączenie dostosowanego profilu wydajności.
Instalacja zajęła około pięciu minut, po czym komputer zrestartował się i przekazał mnie do nowego AtlasOS.
To jest to, czym Windows 11 mogło i powinno być
Od razu zauważyłem wzrost wydajności. Od razu po zainstalowaniu Windows zużywał około 4GB RAM. Sprawdziłem zasoby zaraz po pierwszym uruchomieniu.
Po zainstalowaniu AtlasOS, zużycie pamięci RAM spadło do 2GB. To prawie połowa!
Poza poprawą czystej wydajności, wprowadziło również wiele kosmetycznych zmian. AtlasOS przywrócił pasek zadań i menu Start do ich oryginalnych układów. Menu startowe przeszło w lewy róg, tak samo jak ikony na pasku zadań. Usunięto widget reklamowy z paska zadań. Reklamy z menu Start i paska wyszukiwania również zniknęły.
AtlasOS również usunął zbędne elementy z całego systemu, w tym wszelkie ślady Copilot z menu wyszukiwania i aplikacji systemowych. Podczas procesu konfiguracji zdecydowałem się odinstalować Edge i zastąpić go Firefoksem.
Przywraca nawet domyślne menu kontekstowe, które mieliśmy w Windows 10 i 7.
Na pulpicie i w Explorerze oba zostały przywrócone. Od razu poczułem, jak moja pamięć mięśniowa powraca, gdy kliknąłem prawym przyciskiem myszy gdziekolwiek w interfejsie. Nie mogę przyzwyczaić się do nowych menu kontekstowych, ponieważ Microsoft nieustannie je zmienia.
Istnieje aplikacja AtlasOS Toolbox, która została zainstalowana po ponownym uruchomieniu. Daje łatwe przełączniki do dostosowywania doświadczeń w Windows. Możesz używać tych przełączników, aby wyłączyć lub włączyć Copilot, Microsoft Recall i wyszukiwania Bing na pasku zadań. Umożliwia także dodawanie nowych elementów do menu kontekstowych i podobnych modyfikacji interfejsu. Możesz tutaj kontrolować aktualizacje Windows za pomocą jednego przełącznika. Wyłączenie go dezaktywuje aktualizacje funkcji, umożliwiając jednocześnie aktualizacje zabezpieczeń.
AtlasOS przypomniał mi, jak to było korzystać z Windows przed dodaniem Cortany, Copilota, Recall, kont online, OneDrive, Binga, Teams, Outlooka, reklam i polecanych linków w menu Start. Połowa wykorzystania pamięci RAM idzie na zbieranie Twoich danych osobowych i zasilanie reklam lub zbędnego oprogramowania. Wyeliminowanie tego wszystkiego i przywrócenie sensownych ustawień domyślnych sprawia, że Windows 11 przypomina Windows 7.
Jeśli ciekawią Cię artykuły podobne do Przeszedłem na "odchudzoną" wersję Windows 11 i nigdy nie wrócę z powrotem, zajrzyj do kategorii Windows i odkryj jeszcze więcej interesujących treści.
Dodaj komentarz

Możesz być zainteresowany