Wirtualne pulpity, docki i okna z zakładkami - Linux miał je pierwszy

Klasyczne menedżery okien, takie jak twm, Fvwm i Enlightenment, miały kluczowy wpływ na rozwój nowoczesnych interfejsów graficznych w systemie Linux.
Nowoczesne dystrybucje Linuksa mają eleganckie interfejsy, ale ich początki były proste. Dzięki różnorodności w konfiguracji, Linux i Unix otworzyły drogę dla wielu menedżerów okien. Oto kilka klasyków, które ukształtowały wczesne lata tego systemu – mało znane, ale wpływowe dla nowoczesnych pulpitu jak GNOME i KDE Plasma.
twm
Jeden z pionierów
twm, znany też jako Tom's Window Manager, wprowadził menedżer okien do systemu X Window. W latach 80-tych graficzne interfejsy zdobywały świat – za sprawą Apple Macintosh i rozwijających się systemów Windows. Jednak X Window był inny. Nie proponował monolitycznego pulpitu, tylko fragmentaryczny układ graficzny. X11 to zestaw prymitywów, które pozwalały na budowanie interfejsów z osobnych elementów – menedżer okien do lokalizacji okien, menedżer plików do nawigacji, program do ustawień tła.
twm zastąpił uwm – Ultrix Window Manager, który był na tyle surowy, że nie ozdabiał okien. Gdy twm zyskał możliwość grupowania okien w karty, zyskał kolejnych zwolenników. Choć został przyćmiony przez nowocześniejsze menedżery, pozostaje wzorem w tej kategorii i wciąż jest rozwijany.
Fvwm
Królujący w latach 90.
Gdy Linux stawiał pierwsze kroki w latach 90-tych, GNOME i KDE były jeszcze w powijakach. Grafika w świecie Linuksa była raczej minimalistyczna. Głównie opierała się na X Window System, który, choć elastyczny, miał wysokie wymagania sprzętowe. Marshall Brain pisał o tym w Byte w 1991 roku. Nawet mocne stacje robocze miały trudności z jego uruchamianiem.
Wielu użytkowników to programiści czy technicy. Większość aplikacji działała w terminalu, co sprawiło, że użytkownicy Linuksa często rezygnowali z X11 na rzecz konsoli tekstowej, zwłaszcza na budżetowych PC. Czas MS-DOS wciąż trwał, więc nie dziwiłby brak popularności graficznych interfejsów.
Fvwm, stworzony przez Roberta Nationa, projektanta dla amerykańskiej armii, miał na celu zrealizowanie niskokosztowego systemu do analizy sygnałów. Trafił na Linuksa, który dobrze współpracował z laptopami PC. Nation dodał wirtualne biurka i zoptymalizował pamięć, zdobywając serca użytkowników. Jego wygląd przypominał Windows i OS/2, a dziś Fvwm nadal oferuje lekką alternatywę dla nowoczesnych systemów Linux.
Enlightenment
Menedżer z ambicjami
Enlightenment, założony przez Carstena Haitzlera na przełomie lat 90-tych, pojawił się, gdy Linux zyskiwał na znaczeniu jako niskokosztowa opcja dla serwerów internetowych. W tamtym okresie komputery PC stały się na tyle wydajne, że niskobudżetowe maszyny mogły uruchomić X. Enlightenment stawiał na ambitne podejście – zamiast oszczędności, oferował bogate funkcje. Początkowo uznawany za „rozdęty”, zyskał jednak oddanych fanów. Czas pokazał, że naprawdę miał wiele do zaoferowania w stale ewoluującym świecie Linuksa.
Enlightenment zyskał status pełnoprawnego środowiska graficznego.
vtwm
Jeden z pionierów wirtualnych biurek
vtwm, podobnie jak Fvwm, to jeden z pierwszych menedżerów okien obsługujących wirtualne biurka. Jeden ekran, wiele biurek. Użytkownicy komputerów PC z małymi monitorami zyskiwali możliwość lepszego zarządzania przestrzenią ekranu. To rozwiązanie zyskało popularność w systemach z rodziny Unix i ostatecznie trafiło do nowoczesnych wersji Windows.
Nowością był "menedżer ikon", który umożliwiał korzystanie z zminimalizowanych aplikacji, przypominających dzisiejszy pasek zadań w Windows. VTWM i pokrewne menedżery przetrwały, oferując niski pobór zasobów i retro urok, który przyciąga tych, którzy pamiętają dawne czasy. Ich trwałość w obliczu wszechobecnych nowoczesnych pulpitów w Linuxie jest zrozumiała.
Menedżer Okien
NeXTSTEP zadebiutował pod koniec lat 80-tych jako pionierski system operacyjny, właściwy dla firmy Steve'a Jobsa. Jego eleganckie funkcje i otoczenie programistyczne zyskały uznanie, ale nie przyniosły komercyjnego sukcesu, mimo że ukształtowały przyszłość macOS, iPhone'a oraz iPada po przejęciu NeXT przez Apple. Estetyka sprzętu i oprogramowania NeXT wpłynęła na szersze kręgi, daleko poza własny ekosystem.
Menedżer Okien jest klonem oryginalnego interfejsu NeXTSTEP. Jeśli używasz nowoczesnego Maca, zauważysz znajome elementy. Dock dla aplikacji, które często używasz, zainspirował inne pulpity w Linuxie, zarówno wizualnie, jak i pod kątem łatwego przejścia użytkowników z różnych platform.
Cechy pulpitu Linuksa są starsze niż myślisz
Wiele nowoczesnych funkcji pulpitu Linuksa, jak wirtualne biurka, ma swoje korzenie w przeszłości. Kluczową zaletą Linuksa jest niezależność pulpitu od systemu bazowego. To stwarza programistom przestrzeń do eksperymentów, a otwarte źródła umożliwiają rozwijanie sprawdzonych pomysłów. Twój nowoczesny pulpit Linuksa zawdzięcza wiele starym, czasem nieporadnym próbom.
Jeśli ciekawią Cię artykuły podobne do Wirtualne pulpity, docki i okna z zakładkami - Linux miał je pierwszy, zajrzyj do kategorii Linux i odkryj jeszcze więcej interesujących treści.
Dodaj komentarz

Możesz być zainteresowany