Przestań zmuszać się do używania Vima, ponieważ nauczyłeś się go lata temu

Przestań zmuszać się do używania Vima, ponieważ nauczyłeś się go lata temu

W artykule dzielę się swoją drogą od VIM do Nano, podkreślając prostotę i funkcjonalność Nano, które znacznie ułatwiły mi pracę w terminalu.

Spędziłem sporo czasu z VIM na początku mojej przygody z Linuxem, ale szybko zrozumiałem, że to nie to, czego szukałem. Przeszedłem na nano i to była jedna z lepszych decyzji.

Dorastałem używając VIM

To było to albo Emacs - wybór był prosty

Wczesne lata 2010, rozwijałem ROM-y Androida, siedząc na zdalnych serwerach budowlanych. Byłem nastolatkiem z prędkością pobierania 3Mb/s i wysyłania 0.3Mb/s. Mój sprzęt nie pozwalał na kompilację kodu Androida w domu.

Wszystko załatwiałem zdalnie. Praca deweloperska? Terminal. VIM? Mój stały towarzysz. Dlaczego akurat VIM, gdy obok były Emacs, VI czy nano?

To był edytor, którego nauczyłem się od innych deweloperów. Szkolili mnie giganci w świecie ROM-ów Androida, a oni stawiali na VIM.

Ponieważ znałem VIM, nie potrzebowałem niczego innego

Jak bardzo się myliłem

VIM był moim światem przez długi czas. Edytowałem pliki w VIM. Znałem go jak własną dłoń, był u mnie na każdym serwerze Linuxowym.

Skoro miałem go w małym palcu, po co szukać alternatyw? Próbowałem nano, wydawało się zbyt uproszczone, Emacs przypominał zgubiony GUI w terminalu, a VI był zwyczajnie gorszy od VIM.

Więc tkwiłem w VIM. Z czasem przestałem jednak pracować na serwerach Linuxowych. Nie potrzebowałem go, zanim założyłem własne laboratoria w domu.

Zapomniałem o VIMie — i o terminalu. Gdy wróciłem do Linuxa, VIM jawił się jako bardziej skomplikowany. Musiałem odnaleźć coś lepszego. Po latach postanowiłem spróbować nano i zdziwiłem się, czemu wcześniej go nie używałem.

Nano jest prostsze niż VIM we wszelkich aspektach

I nadal preinstalowane na prawie każdym systemie

Nano nie było "niedostateczne", jak myślałem — to po prostu inna bajka niż VIM. Zaskoczyło mnie, jak potężne może być, gdy używasz go umiejętnie.

Sięgając po terminalowy edytor, nano było znacznie łatwiejsze do ogarnięcia. VIM wydaje się prosty, ale nano wrzuca komendy na pierwszy plan — to mnie przekonało.

Od razu widać, jak coś zrobić, a nie szukać w podręczniku. Problem z nano? Po prostu mówi ci, jak go używać w trakcie pracy.

Nano wspiera też podświetlanie składni, jeśli twój terminal to obsługuje. W VIMie zawsze musiałem to konfigurować ręcznie, co nieraz bywało kłopotliwe.

Po kilku godzinach z nano stałem się jego fanem. Już nie było odwrotu. Kiedy wchodziłem do kontenera Dockera na minimalistycznym systemie, a nano brakowało, cieszyłem się, że czegoś się nauczyłem z VIM-a, bo mogłem odnaleźć potrzebne pliki.

Jednak tęskniłem za nano. Działa dla mnie lepiej. Teraz jestem bardziej zaznajomiony z nano niż z jakimkolwiek innym terminalowym edytorem i nie widzę powodu, by to zmieniać.

Może za kilka lat odkryję coś innego, czego pożałuję, że nie używałem od początku? Czas pokaże, ale na razie z radością korzystam z nano.

Twoje doświadczenie z Linuxem zmienia się z czasem

Ponad 15 lat temu stanąłem przed wyzwaniem zarządzania serwerami Linuxowymi. Wtedy działałem głównie w wirtualnych środowiskach stworzonych przez innych. Dziś mam własne maszyny wirtualne na identycznym sprzęcie.

Nieznane mi były samodzielne naprawy błędów. Dziś to zajęcie, które wykonuję sam. Zamiast czekać na pomoc, teraz ogarniam większość zadań na własną rękę.

Ciągle się uczę. I nie myśl, że spędzam długie godziny na IRC. Wybieram szybkie wyszukiwania w Google, wracam do projektu.

Twoja ścieżka z Linuksem prawdopodobnie będzie zbliżona do mojej — zaczynasz w jednej niszy, a z biegiem czasu odkrywasz zupełnie nowe obszary. Kiedyś wykorzystywałem Linuksa głównie do kompilacji ROM-ów Androida, a teraz prowadzenie mojego homelabu, który robi wszystko, stało się codziennością.

Linux to nie tylko system operacyjny. To hobby, pasja, obsesja. Nie ma co się dziwić, że doświadczenie ewoluuje. Ciekawi mnie, co będzie dla mnie znaczył Linux za 15 lat.

Jeśli ciekawią Cię artykuły podobne do Przestań zmuszać się do używania Vima, ponieważ nauczyłeś się go lata temu, zajrzyj do kategorii Linux i odkryj jeszcze więcej interesujących treści.

Indeks
  1. Dorastałem używając VIM
    1. To było to albo Emacs - wybór był prosty
  2. Ponieważ znałem VIM, nie potrzebowałem niczego innego
    1. Jak bardzo się myliłem
  3. Nano jest prostsze niż VIM we wszelkich aspektach
    1. I nadal preinstalowane na prawie każdym systemie
    2. Twoje doświadczenie z Linuxem zmienia się z czasem

Możesz być zainteresowany

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Go up