Próbowałem NetBSD jako systemu desktopowego i miało to poczucie, jakbym wszedł w lata 90. w pozytywnym sensie

NetBSD, choć mniej popularny niż Linux, oferuje unikalne doświadczenia na pulpicie. Sprawdź, jak zainstalować i skonfigurować ten system na swoim komputerze.
Linux może być królem otwartego oprogramowania, ale ja wciąż trzymam kciuki za BSD, zwłaszcza NetBSD, które postanowiłem przetestować na pulpicie. FreeBSD jest popularne, ale jak NetBSD radzi sobie w tej roli?
Co to jest NetBSD?
Oczywiście, że działa NetBSD
Podczas gdy Linux jest „podobny do Uniksa”, nowoczesne BSD, w tym NetBSD, wywodzą się bezpośrednio z oryginalnego systemu Unix, stworzonego w Bell Labs w latach 60. XX wieku. Ten artykuł w prestiżowym czasopiśmie zwrócił uwagę akademików na temat Uniksa.
Bell Labs, będące częścią AT&T, licencjonowało Uniksa uczelniom za drobną opłatą, w tym kod źródłowy. UC Berkeley, jako jedna z uczelni, zaczęło modyfikować system. Bill Joy, późniejszy współzałożyciel Sun Microsystems, dodał nowe narzędzia, jak Vi, które stało się podstawą edytora Vim.
Ta zmieniona wersja Uniksa zyskała nazwę Berkeley Software Distribution, czyli BSD. W latach 80. BSD dominowało jako wersja Uniksa dla stacji roboczych, wyprzedzając Linuxa i GNU jako system otwarty, mimo że część kodu wciąż potrzebowała licencji AT&T.
Na początku lat 90. Bill Jolitz przeniósł BSD na PC jako 386BSD, ale rozwój szedł wolno. Dwie gałęzie powstały z 386BSD: FreeBSD, które skupiło się na PC, oraz NetBSD, które przyjęło bardziej wszechstronne podejście. Hasłem stało się: „Oczywiście, że działa NetBSD”.
Pobieranie i instalowanie NetBSD
Cofnięcie w czasie do lat 90-tych
Postanowiłem sprawdzić, czy NetBSD sprawdzi się jako pulpit. Pobrałem wersję amd64 z witryny NetBSD, co przypominało ściąganie dystrybucji Linuxa z plikiem ISO. Wybrałem instalację w maszynie wirtualnej VirtualBox.
Instalacja rozpoczęła się bezproblemowo. Tekstowy program instalacyjny od razu przeniósł mnie w czasie do MS-DOS, co było mi znane z czasów, gdy instalowałem gry.
Obserwowałem ekran instalatora, który prowadził mnie przez wybór, partycjonowanie dysku i instalację systemu. Miałem też możliwość skonfigurowania konta użytkownika oraz automatycznej synchronizacji zegara.
Nic nie rzucało się w oczy w tej instalacji, jak to bywa w przypadku takich zadań, ale nie mam zamiaru jej powtarzać.
Konfigurowanie pulpitu
Od konsoli do Xfce
Po zainstalowaniu, uruchomiłem system. Zastałem czysty minimalizm. NetBSD działa domyślnie w trybie tekstowym. Brak pulpitu, brak grafiki. Jeśli kiedykolwiek instalowałeś Gentoo czy Arch, to poczujesz się jak w domu. Mnie to nie przeraża, bo znam ten klimat.
Podczas instalacji NetBSD dodałem system X Window. Aby go uruchomić, wystarczyło skopiować przykładowy plik xinitrc do domowego katalogu:
cp /etc/X11/xinit/xinitrc ~/.xinitrcPóźniej musiałem zmodyfikować uprawnienia, aby edytować ten plik:
chmod u+w ~/.xinitrcGdy plik był gotowy, mogłem uruchomić X:
startxW ten sposób zainicjowałem X11 z domyślnym menedżerem okien CTWM. Całość sprawiała wrażenie wyjętej z maszyny czasu.
90. Funkcjonalny, ale nietechniczny użytkownik może się w nim zgubić.
Pulpit? Słaby, reszta systemu również. Na szczęście, jak w wielu nowoczesnych dystrybucjach Linuxa, NetBSD ma menedżera pakietów.
Komenda pkgin pobiera pliki binarne, odrzucając tradycyjną kompilację rodem z BSD.
Na tapecie miałem mój ulubiony edytor, Vim.
Aby zainstalować oprogramowanie, trzeba być rootem. W NetBSD zamiast sudo działa su. Opcja - umożliwia zalogowanie się bezpośrednio na konto root:
su -Hasło roota, akceptacja, a potem znak "#" – jestem superużytkownikiem.
CTWM był znośny, ale Xfce to mój faworyt – rozbudowany, a zarazem lekki.
pkg install xfce4Aby go uruchomić, wystarczy startxfce4.
Następnie przyszedł czas na Vima:
pkgin install vimpkgin pozwala również używać in jako skrótu do "install":
pkgin in vimPotrzebowałem przeglądarki, więc wybrałem Firefoksa:
pkgin in firefoxByłem zaskoczony, że pojawiła się wersja nocna.
Jak wydajne jest NetBSD jako pulpit?
Jeśli możesz używać Linuxa, możesz używać NetBSD
NetBSD pozwala zbudować desktop porównywalny do systemów Linux z minimalnym wysiłkiem. Dla tych, którzy znają bardziej techniczne dystrybucje, jak Debian, Gentoo czy Arch, NetBSD będzie znajome. Starszy sprzęt, zwłaszcza nie-x86, to dobra okazja, by spróbować NetBSD.
Otwarte systemy desktopowe nie są tylko Linuxem
Kochałem Linuxa, ale zawsze ciekawi, co może być lepsze. Konfiguracja NetBSD to była przyjemność. BSD zasługuje na więcej uznania za wkład w nowoczesny internet. Choć często widzi się je jako świetne serwery, NetBSD warto ocenić także jako pulpit.
Jeśli ciekawią Cię artykuły podobne do Próbowałem NetBSD jako systemu desktopowego i miało to poczucie, jakbym wszedł w lata 90. w pozytywnym sensie, zajrzyj do kategorii Linux i odkryj jeszcze więcej interesujących treści.
Dodaj komentarz

Możesz być zainteresowany