To narzędzie Microsoft pomogło mi wyłączyć aplikacje uruchamiające się podczas startu, których Menedżer zadań nie pokazywał

Narzędzie Autoruns ujawnia ukryte procesy startowe systemu Windows, pozwalając na szczegółowe zarządzanie aplikacjami i usługami, co wykracza poza możliwości Menadżera zadań.
Menadżer zadań Windowsuj, a także zakładka uruchamianych aplikacji w ustawieniach, ujawniają tylko część całej operacji startowej. Owszem, możesz tam znaleźć aplikacje, które same wskakują do akcji przy logowaniu, i masz opcję, by niektóre z nich wyłączyć. Lecz prawdziwy obraz wymaga narzędzia Autoruns.
Zgodnie z Menadżerem zadań, mój PC uruchamia 16 aplikacji przy starcie
Większość z nich wyłączyłem przy starcie
Zgodnie z Menadżerem zadań, na moim PC uruchamiają się 16 aplikacji. To mieszanka systemowych elementów — jak ikona powiadomień o zabezpieczeniach Windows czy Microsoft Teams — oraz aplikacji innych firm, w tym kilka związanych z Adobe i launcherami gier, których używam regularnie.
Wiele z nich wylądowało w koszu przy starcie. Niektóre zjadają zasoby bez sensu, inne zwyczajnie nie są mi potrzebne. Pozostały mi cztery aplikacje, które pozwalam na start: Microsoft Teams, ikona zabezpieczeń, plus dwa narzędzia do monitorów — jedno do wielomonitorowego zarządzania, drugie zaś to czarny wygaszacz ekranu na OLED-a.
Na pierwszy rzut oka spoko, ale z perspektywy wewnętrznej masz tu mnóstwo aktywności, która umyka uwadze w Menadżerze zadań.
Autoruns objawił prawdę o starcie systemu Windows
Wyświetlił ponad 100 pozycji uruchamiania
Żeby dostrzec, co naprawdę dzieje się podczas startu Windows, sięgnij po Autoruns. To narzędzie, część pakietu Sysinternals, przedstawia nie tylko aplikacje, ale i sterowniki, usługi w tle, rozszerzenia — wszystko, czego Menadżer zadań nie ujawnia.
Po uruchomieniu Autoruns, ukryłem puste lokalizacje oraz elementy Microsoftu i Windows. Zredukuje to bałagan, a nieusunięcie tych wpisów często prowadzi do problemów. Skanowanie mojego PC zajęło chwilę, a następnie ukazała się lista przekraczająca 100 pozycji — niemal dziesięć razy więcej niż w Menadżerze zadań.
Bez stresu. Większość tych wpisów powinna się włączać przy starcie. Na przykład, zakładka Sterowniki pokazuje wszystkie niezbędne do bezproblemowej pracy komponenty. Wpisy w zakładce Eksplorator? Również istotne, bo dodają opcje kontekstowe, takie jak rozpakowywanie plików z WinRAR. Mój wzrok skupił się na zakładkach Logowanie, Zaplanowane zadania i Usługi.
Nie ruszałem większości wpisów uruchamiania
Wyłączyłem niektóre oraz usunąłem kilka
Zakładka Logowanie ujawnia dwa nowe wpisy, które umknęły Menadżerowi zadań: Instalator Google Chrome oraz Pomocnik Google Platform Experience. Nie wyłączyłem ich, bo nie sprawiają problemów, choć drugi może być kłopotliwy — działa w tle i potrafi niepotrzebnie obciążać system bądź wywołać zawiechy przy logowaniu. Ciekawe, że
Nie znalazłem wpisu dla Firefoxa, mimo że to moja główna przeglądarka. Zdarzył się tam wpis GalaxyClient, pozostałość po wcześniejszych przygodach z GOG Galaxy—skasowałem to.
Zakładka Zaplanowane zadania też nie wzbudziła moich podejrzeń. Tylko jeden brakujący plik z Windows Update—MusNotification.exe. O dziwo, ten plik był używany w Windows 10 do powiadamiania o aktualizacjach, ale w Windows 11 jest w martwym punkcie. Zostawiłem go w spokoju; nie wydaje się być problematyczny. Natomiast zanotowałem, że SanDisk Dashboard startuje z systemem. Ciekawostka: nie znalazłem tej aplikacji w liście startowych w Menedżerze zadań ani w Ustawieniach.
Przeszukałem zakładkę Usługi. Nic, co by wzbudziło moją czujność—parę usług, które wolałbym omijać, jak Ubisoft Connect i Rockstar Games Launcher, wyłączyłem.
Zajrzałem jeszcze w inne zakładki—część była pusta, inne miały wpisy, których zmieniać nie chciałem, by nie zburzyć równowagi systemu (patrz: Sterowniki i Kodeki). Usunąłem jednak resztki po AVerMedia z zakładki Kodeki—testowałem AVerMedia X'Tra Go GC515 i nie jest mi już potrzebny.
Zakładka Znane DLL również została nietknięta; wpisy nie powodowały problemów, a takie oznaczenie w Autoruns to standard.
Autoruns może pokazać, co naprawdę dzieje się w tle po uruchomieniu komputera
Autoruns to poręczne narzędzie, które odsłania, co dzieje się „pod maską” podczas uruchamiania Windows. Widzi więcej niż Menedżer zadań—idealne do audytowania tego, co system ładuję przy starcie.
Znalazłem tam pozostałości po aplikacjach, które są odległym wspomnieniem oraz zarówno usługami gier, z których korzystam sporadycznie. Wyłączyłem wszystko, co zbędne. Reszta wpisów? Bezpieczniak—zostawiłem je w spokoju.
Kiedy sięgając po Autoruns, nie porywaj się na wyłączanie czy usuwanie na oślep; upewnij się, że jesteś w bezpiecznej strefie. Możesz łatwo zaszkodzić instalacji Windows lub, w gorszym przypadku, zrujnować możliwość uruchomienia komputera.
Jeśli ciekawią Cię artykuły podobne do To narzędzie Microsoft pomogło mi wyłączyć aplikacje uruchamiające się podczas startu, których Menedżer zadań nie pokazywał, zajrzyj do kategorii Windows i odkryj jeszcze więcej interesujących treści.
Dodaj komentarz

Możesz być zainteresowany