Zrezygnowałem z mojego zapasowego komputera z Windowsem na rzecz maszyn wirtualnych – testowanie podejrzanego oprogramowania stało się znacznie łatwiejsze

Zamiana fizycznych komputerów na maszyny wirtualne ułatwia testowanie podejrzanego oprogramowania, zapewniając izolację, bezpieczeństwo i elastyczność w korzystaniu z różnych wersji systemu Windows.
Przestałem trzymać zapasowy komputer z systemem Windows do testowania podejrzanego oprogramowania, gdy wdrożyłem serwer maszyn wirtualnych. Maszyny wirtualne to idealna, jednorazowa instalacja systemu Windows do testowania rzeczy, które mogą uszkodzić Twój system. Oto, dlaczego powinieneś zamienić swoje piaskownice na Windows na maszyny wirtualne.
Wirtualna maszyna może być całkowicie izolowana od wszystkiego
Żaden wirus nie ucieknie z mojej wirtualnej maszyny
Posiadam zapasową wirtualną maszynę z systemem Windows na moim systemie Proxmox, aby móc testować podejrzane, nieufne lub po prostu losowe oprogramowanie. Dzięki maszynie wirtualnej mogę całkowicie izolować system od wszystkiego, co znajduje się w moim domu.
Jestem w stanie określić, czy uzyskuje połączenie sieciowe, a nawet mogę wybrać, czy połączenie sieciowe przechodzi przez moją sieć VLAN do nieufnej sieci, jeśli potrzebuje dostępu do Internetu. To jedna z największych zalet posiadania maszyny wirtualnej - kontrola dostępu do sieci.
Kolejną zaletą jest to, że system działa niezależnie od wszystkich innych komputerów w moim domu. Mam wyłączone udostępnianie plików i sieci, jest izolowany w lokalnej sieci, aby nawet nie widział innych komputerów, a na wirtualnej maszynie nie ma żadnych plików identyfikujących moją osobę.
Jeśli zostanie skompromitowana, hakerzy nie zdobędą niczego wartościowego, ponieważ to tylko pusta maszyna wirtualna z oprogramowaniem, które testuję na niej.
Jeśli zostanie zniszczona, usuwam maszynę wirtualną i tworzę nową
To przecież tymczasowy system
Teraz, załóżmy, że moja wirtualna maszyna Windows zostanie skompromitowana, zhakowana lub zrujnowana w jakiś sposób. To nie jest żaden problem. Ponieważ maszyna wirtualna służy tylko do testowania, a na niej nie ma nic wartościowego, mogę po prostu usunąć ją i zacząć od nowa.
Microsoft znacznie mniej agresywnie podchodzi do egzekwowania licencji. Są pewne funkcje, które na pewno nie działają, jeśli nie masz ważnej licencji Windows, ale do testowania to zupełnie wystarczy. Mogę zatem całkowicie usunąć dysk maszyny wirtualnej i zainstalować go ponownie bez obaw o licencję.
Muszę wprawdzie ponownie skonfigurować kilka rzeczy, ale to niewielka cena za możliwość posiadania jednorazowej instalacji, której nie żałuję, jeśli w jakiś sposób zostanie zniszczona.
To również fajne, ponieważ jeśli nie korzystam przez jakiś czas z wirtualnej maszyny Windows, mogę ją po prostu usunąć i później odtworzyć, jeśli lub kiedy znów jej potrzebuję, oszczędzając miejsce na systemie dla innych, bardziej potrzebnych maszyn wirtualnych.
To wyjątkowa funkcja maszyny wirtualnej. Gdybym miał pełny system poświęcony testowaniu podejrzanego oprogramowania i nie używałbym go przez jakiś czas, nadal zajmowałby fizyczne miejsce w moim biurze. Ale maszyna wirtualna zajmuje tylko przestrzeń cyfrową, a ślad potrzebny dla podstawowej instalacji systemu Windows to zazwyczaj około 32 GB, co jest dość łatwe do obsłużenia w prawie każdym systemie.
Mogę uruchomić każdą wersję Windowsa do testowania
Wszystko, czego potrzebuję, to ISO i silna wola
System Windows ma wiele wymagań sprzętowych (lub ograniczeń). Na przykład, Windows 11 można uruchamiać tylko na nowszym sprzęcie z powodu modułów platformy zaufanej (TPM). Mogę to emulować za pomocą maszyny wirtualnej.
Windows 2000 nie może być uruchamiany na nowszym sprzęcie, ponieważ działa na procesorach 32-bitowych. Mogę to emulować za pomocą maszyny wirtualnej. Lista się wydłuża. Dzięki maszynie wirtualnej mogę uruchomić każdą wersję Windows, której potrzebuję z dowolnego powodu.
Ponieważ wszystko jest wirtualne, mogę wirtualnie stworzyć, co tylko potrzebuję. W rzeczywistości mogę nawet uruchomić MS DOS dla prawdziwego nostalgicznego obliczenia. Ograniczeniem jest tylko wyobraźnia.
Również, ponieważ wszystko jest wirtualizowane, mogę testować Windows w szerokim zakresie scenariuszy. Na przykład, na moim mocniejszym serwerze maszyn wirtualnych mam ponad 40 rdzeni i 96 GB pamięci RAM, które mogę wykorzystać.
Tak więc mogę tworzyć instalacje Windows 11, które mają tylko 2 GB RAM i 1 rdzeń, jeśli chcę zobaczyć, jak to działa. Albo mogę stworzyć instalację Windows 7 z 64 GB RAM i 32 rdzeniami, dla samej przyjemności.
Na koniec jedna z moich ulubionych rzeczy to możliwość uruchomienia wielu wersji Windows na tym samym systemie i dostępu do nich wszystkich jednocześnie.
Załóżmy, że muszę przetestować moje oprogramowanie w Windows 7, 8, 10 i 11. Mogę mieć cztery oddzielne maszyny wirtualne, które działają jednocześnie i testować w nich jedna po drugiej, bez żadnych problemów. Oczywiście, muszę mieć odpowiednie zasoby.
Na serwerze maszyny wirtualnej można to obsłużyć, ale zdecydowanie jest to możliwe.
Robienie tego przy użyciu innych metod sandboxowych—jak dedykowany system dla każdego systemu operacyjnego—staje się naprawdę kosztowne i zajmuje dużo miejsca. Dlatego naprawdę lubię maszyny wirtualne w tym podejściu.
Uruchamianie Windows w maszynie wirtualnej to najlepsza opcja do testowania oprogramowania
Naprawdę, jeśli masz jakiekolwiek wątpliwości co do podejrzanego oprogramowania, nie powinieneś go instalować na swoim głównym systemie. Zdecydowanie zainstaluj je najpierw na maszynie wirtualnej, ponieważ jeśli oprogramowanie jest naprawdę podejrzane i występuje z nim problem, chcesz go wychwycić w środowisku sandboxowym zanim wdrożysz je do produkcji.
Osobiście używam mini komputerów w moim homelabie z Proxmox do obsługi moich maszyn wirtualnych, ale są też inne programy, które pozwalają uruchamiać maszyny wirtualne na dowolnym systemie, w tym na twoim głównym komputerze.
Jeśli ciekawią Cię artykuły podobne do Zrezygnowałem z mojego zapasowego komputera z Windowsem na rzecz maszyn wirtualnych – testowanie podejrzanego oprogramowania stało się znacznie łatwiejsze, zajrzyj do kategorii Windows i odkryj jeszcze więcej interesujących treści.
Dodaj komentarz

Możesz być zainteresowany