Tak właśnie nauczyłbym się Linuksa, gdybym musiał zacząć od nowa

Przez cztery lata użytkowania Linuxa nauczyłem się kluczowych lekcji, unikając powszechnych błędów, takich jak próby uruchamiania aplikacji Windows czy skakanie między dystrybucjami.
Używam Linuxa wyłącznie na swoim komputerze stacjonarnym od prawie czterech lat. Ale znacznie wcześniej próbowałem (i ponosiłem porażki) przesiąść się na niego przez tyle samo lat. Chciałbym podzielić się wieloma błędami, które popełniłem po drodze, oraz tym, czego się z nich nauczyłem.
Nie próbuj zmuszać oprogramowania Windows do działania na Linuxie
Są lepsze alternatywy
Na początku nie byłem pewien, jak zdobyć oprogramowanie na Linuxie. Zainstalowałem Mint, więc po prostu pobierałem pakiety .deb z witryn i instalowałem je za pomocą instalatora wskaźnikowego. Ale wiele programów, które regularnie używałem na Windowsie (jak Photoshop), nie było dostępnych na Linuxa. Na początku próbowałem uruchamiać te same aplikacje Windows na Linuxie za pomocą WINE.
Było to zbyt irytujące, żeby codziennie uruchamiać aplikacje przez warstwy kompatybilności, więc ciągle rezygnowałem z Linuxa i wracałem do Windowsa. Zajęło mi kilka prób, by zrozumieć, że nie powinienem zmuszać aplikacji tylko dla Windowsa do działania na Linuxie. Zamiast tego powinienem szukać alternatyw, które są natywne dla Linuxa. To był mój pierwszy krok w cudowny świat oprogramowania open-source. Żałuję tylko, że nie zrobiłem tego wcześniej.
Bez skakania między dystrybucjami
Spędziłem lata na szukaniu "idealnej" dystrybucji Linuxa
Zanim nauczyłem się, czym jest Linux, miałem wizję w głowie, jak chciałem, aby mój komputer wyglądał i działał. Do tego momentu używałem tylko Windowsa, więc zacząłem go dostosowywać. Jako nastolatek pamiętam, jak próbowałem różnych aplikacji Stardock do personalizacji wyglądu Windowsa. Były to proste narzędzia wskaźnikowe z wbudowanymi motywami, które można było wybierać.
Prawdopodobnie bym na tym poprzestał, gdyby te dostosowania nie spowalniały zbytnio mojego komputera. Poza tym nie mogłem płacić za ich specjalne funkcje.
Nauczyłem się dostosowywać pulpit Windowsa za pomocą darmowych narzędzi, takich jak Rainmeter, launchery, docki i motywy kursora. DeviantArt jest teraz zdominowany przez idiotyzmy AI, ale wówczas miał ogromne społeczności skupione na personalizacji pulpitu. Tam znajdowałem wszystkie swoje zasoby. Tak czy inaczej, nigdy nie mogłem sprawić, aby wyglądał dokładnie tak, jak miałem na myśli. Jest tylko tyle dostosowań, ile pozwala komercyjny system operacyjny, jakim jest Windows.
W końcu odkryłem Linuxa i zobaczyłem, jak jest nieskończenie konfigurowalny. Spróbuj odwiedzić tę społeczność na Reddit i sortować posty według "All Time". Wtedy nie zdawałem sobie sprawy z modularnej natury tego systemu operacyjnego. Nie wiedziałem, że istnieje coś takiego jak "środowisko pulpitu", które mogłem po prostu wymienić. Skakałem z jednej dystrybucji do drugiej, na podstawie zrzutów ekranu. Próbowałem więcej niż dwóch tuzinów dystrybucji.
Znając to, co wiem teraz, po prostu wybrałbym dystrybucję, która była lekkka i stabilna z sensownym menedżerem pakietów. Wszystko inne można zamienić.
Ostatecznie otrzymałem to, czego chciałem z mojego systemu operacyjnego. To moja konfiguracja MX Linux z menedżerem okien i3, korzystająca z niestandardowych skryptów do śledzenia czasu i projektów działających na Polybar.
Nie bój się terminala
To twój przyjaciel
Głównie unikałem terminala, ponieważ wydawał się tajemniczy i dziwny. Otwierałem go tylko wtedy, gdy jakiś poradnik mówił mi, aby uruchomić komendy, w takim przypadku sumiennie je kopiowałem i wklejałem.
Nauczyłem się, że mogę użyć tego terminala do instalacji aplikacji, więc zacząłem często do niego wracać. Czułem się jak superbohater, przesiadając się z irytujących instalatorów wskaźnikowych Windowsa. Nie musiałem martwić się o pobieranie fałszywych instalatorów czy przypadkowego złośliwego oprogramowania, które wkradło się tylko dlatego, że zapomniałem odznaczyć jakieś pole.
Wciąż nie rozumiałem składni ani struktury. Po prostu kopiowałem i wklejałem komendy apt lub pacman, aby zainstalować aplikacje, ale nie miałem pojęcia, co oznaczało apt lub pacman. Nie pamiętam, jak ani dlaczego to w końcu przestało być dla mnie takie przerażające, ale zaczęło być coraz mniej onieśmielające.
W momencie, gdy zacząłem używać Linuxa na mojej głównej maszynie, zrozumiałem podstawową ideę interfejsu wiersza poleceń i nawet zacząłem go preferować ze względu na prostotę i precyzję. Nauczyłem się, gdzie szukać pomocy i jak czytać dokumentację.
Obecnie istnieje kilka rzeczy, które wolę robić w terminalu zamiast w mojej przeglądarce. A nawet więcej. Zbudowałem dla siebie przestrzeń wolną od rozpr distractions, która istnieje całkowicie w terminalu. Mam nawet emulator terminala zainstalowany na moim telefonie, który potrafi robić kilka niesamowitych rzeczy.
Naucz się robić kopie zapasowe
Linux poprawił ten zły nawyk
To coś, czego nauczyłem się niedawno, ale przez lata, straciłem...
Dużo ważnych danych, ponieważ jestem fatalny w robieniu kopii zapasowych. Obejmuje to atak ransomware. Trochę poprawiłem się w tym od czasu, gdy zacząłem używać Linuksa.
Po aktualizacji moja instalacja CachyOS została uszkodzona i nie mogłem dostać się do dysku, na którym był zainstalowany system operacyjny. Próbowałem odzyskać dane z live environment, ale bez powodzenia. Od tego czasu zacząłem robić odpowiednie kopie zapasowe za pomocą Timeshift.
Timeshift tworzy idealne migawki całego twojego systemu plików, nie tylko ustawień i plików systemowych. Teraz, jeśli cokolwiek zepsuje mój system Linux lub jeśli nie mogę rozwiązać problemu, po prostu przywracam system do momentu, gdy działał. To naprawdę przypomina maszynę czasu dla twojego komputera, ponieważ przywraca wszystko na swoje miejsce, łącznie z tapetą.
Moje złe nawyki dotyczące kopii zapasowych częściowo obwiniam o Windows, ponieważ jego wbudowana aplikacja Przywracania systemu jest po prostu straszna. Kopiuje tylko pliki systemowe i ustawienia. W porównaniu do tego, Timeshift wydaje się nie do złamania, ponieważ uchwyca migawkę całego systemu, w tym twoje pliki, dane aplikacji i tak dalej.
Zajęło mi to trochę czasu, ale cieszę się, że się udało
Pomimo że zajęło mi trochę za długo na zrozumienie niektórych podstaw, cieszę się, że przez lata nauczyłem się tak wiele. I z niecierpliwością czekam na kontynuowanie tej drogi.
Jeśli ciekawią Cię artykuły podobne do Tak właśnie nauczyłbym się Linuksa, gdybym musiał zacząć od nowa, zajrzyj do kategorii Linux i odkryj jeszcze więcej interesujących treści.
Dodaj komentarz

Możesz być zainteresowany